
Jeszcze nie ucichło echo po aferze z afiszami „Konkubinat to grzech”, a już mamy kolejną kościelną burzę plakatową. Tym razem, z „wyborczymi” plakatami z Janem Pawłem II. Życie bez „wroga”, którego trzeba regularnie hejtować traci sens?
Według innych odbiorców, kolejną zbrodnią, tym razem przeciwko papieżowi, ma być najnowsza kampania Centrum Myśli Jana Pawła II. W ramach akcji w Warszawie pojawiły się plakaty, stylizowane na wyborcze billboardy z uśmiechniętym Karolem Wojtyłą w... garniturze. Ojciec Święty zaprezentowany został jako „Twój kandydat w codziennych wyborach”, zaś jego hasło wyborcze brzmi: „Zawsze razem, nigdy przeciw sobie!”. Kampanii towarzyszą ulotki – także stylizowane na wyborcze – oraz emisja spotu na skrzyżowaniu al. Jerozolimskiej oraz ul. Marszałkowskiej.
Świadomie wpisujemy się w panujący w Polsce krajobraz wyborczych billboardów i „ubieramy” papieża w garnitur
Twórcy kampanii nie przejmują się specjalnie krytycznymi komentarzami. – Zawsze będą osoby, którym akcja się spodoba i takie, które będą się na nią oburzać. Kontrowersyjna może być forma, ale nie treść – uspokaja Kempski. I dodaje, że CMJPII od dziewięciu lat skupia się na promocji nauczania papieża, w czym przecież nie ma niczego szokującego. – Co więcej, jesteśmy instytucją miejską, nie jesteśmy formalnie związani z Kościołem, więc staramy się dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, nie tylko do osób wierzących – uzupełnia rzecznik instytucji.
Krytyczne zarzuty budowane są często na zasadzie: „trzeba tak czy inaczej udowodnić, że to głupie/złe/szkodliwe”. Niestety, często z powodu jakichś sympatii/antypatii wobec konkretnego środowiska, które stoi za tą czy inną akcją. Ktoś się przyczepi, że „Karol Wojtyła, a nie św. Jan Paweł II”, ktoś inny, że to „obrażanie uczuć religijnych” (?), wreszcie największe działo wytacza się przeciwko ubraniu Ojca Świętego w garnitur i krawat
W ramach akcji Centrum zbiera 100 tys. podpisów dla Jana Pawła II. – Takimi prawami rządzą się media społecznościowe. Chcemy trochę sprowokować ludzi do „policzenia się”, ile nas, dekadę po śmierci papieża, pamiętających o jego nauczaniu, jest – wyjaśnia Kempski. Hasło (nie będące cytatem z nauczania Jana Pawła II) jest wprawdzie utrzymane w klimacie wyborczym, ale to czysto happeningowa akcja. – Dla nas Karol Wojtyła jest ciągle żywą postacią. Takie wydarzenie ma sprawić, że Jan Paweł II i jego nauczenie będzie wciąż obecne w Polakach – konstatuje Kempski, który przypomina, że do tej pory Centrum trafiało ze swoimi kampaniami do różnych grup wiekowych. Były akcje przeznaczone dla dzieci, gimnazjalistów, młodzieży – teraz przyszedł czas na dorosłych Polaków, świadomych uczestników życia publicznego.
Szkoda, bo toczymy w ten sposób jałowe spory, zamiast zapominać, że przecież fundament mamy zawsze ten sam, chociaż niektórzy uporczywie chcą udowadniać, że nie. Działa mechanizm typowego, samonakręcającego się hejtu
Napisz do autorki: marta.brzezinska@natemat.pl
