
Warszawa. Krakowskie Przedmieście 16/18. To właśnie pod tym numerem mieści się Blue Plate Chicken - lokal, gdzie jak legenda miejska niesie - podają najlepszego kurczaka w mieście. Jaka jest prawda? Dla nas bajka!
Kuchnia Już na samym wejściu zdajemy sobie sprawę, że ludzie lubią tu dobrze zjeść. Gości lokalu dużo, a jak wiemy - gdzie goście, tam i dobra kuchnia. To chyba najszybszy i jednocześnie wiarygodny test dla każdej restauracji. Co zjemy w Blue Plate Chicken?

Na dobry początek zupa z kukurydzy. Sycąca i w naprawdę dobrej cenie, czyli 14 złotych. Menu to kolejne miłe zaskoczenie. Nie jest to bowiem opasła księga z wymyślnymi potrawami z kurczaka, a jedynie dwie, dobrze prezentujące się strony. Wśród pozycji kultowych: Strips Platter, czyli polędwiczki z kurczaka w towarzystwie sałatki Coleslaw oraz frytek. Cena - 22 złote. To także danie, które polecali mi znajomi jako szybką i smaczną przekąskę. A ja polecam także Chicken and Salad Leaves. To mieszkanka różnych sałat oraz pierś kurczaka, a całe danie podawane jest z trzcinowym sosem Vinaigrette. To wszystko za 23 złote. W menu znajdziemy także Wingsy. No dobrze, ale co sprawia, że gościom te dania tak smakują, że mówi się o Blue Plate Chicken jako miejscu z najlepszymi kurczakami w mieście? No właśnie - kurczak.
Blue Plate Chicken

Kto lubi czerwone mięso, także znajdzie coś dla siebie. W menu mamy Brunswick Stew, czyli wolno duszoną łopatkę wieprzową w sosie dymnym, którą kucharze lokalu podają z południowymi bułeczkami. Jest także mięso z żebra wołowego duszone w czerwonym winie. Pierwsze w cenie 22 złotych, drugie danie za tych złotych 28.
Blue Plate Chicken

Miejsce Co może się podobać w BPC? Zdecydowanie miejsce. Niepozorne na pierwszy rzut oka, kryje w sobie wystarczająco dużo miejsca, aby wpaść tu na dobry lunch w towarzystwie znajomych czy przyjaciół. Część, w której można dobrze zjeść, znajduje się na antresoli. Sam wystrój nawiązuje do typowo londyńskich knajp.
Dziwią puste ściany, które aż proszą się o dekoracje. Jak przyznaje załoga Blue Plate Chicken, lokal jest młody, więc wciąż się urządza. Natomiast chińskiej tandecie mówią stanowcze nie. To co jednak już pojawiło się w przestrzeni lokalu, czyli grafiki i obrazy, są autentyczne i wyszukiwane na internetowych aukcjach.
Tych, którzy chcą posiedzieć przy piwie, zapraszamy do baru, który mieście się na dole BPC. To druga strefa lokalu, która dedykowana jest wszystkim spragnionym… dobrych wrażeń.
Jeżeli zatem szukacie miejsca, gdzie zjecie naprawdę smacznego kurczaka, to odwiedźcie Blue Plate Chicken. Jest jeszcze jedna rzecz, która przemawia za tym, by jeść właśnie tu - jakość produktów i gwarancja ich pochodzenia, o których z chęcią opowiadają właściciele. Naprawdę Dobre Miejsce.

Napisz do autora: tomasz.golonko@natemat.pl
