Leszek Balcerowicz oskarża PiS o obronę SKOK-ów przed nadzorem
Leszek Balcerowicz oskarża PiS o obronę SKOK-ów przed nadzorem Fot. TVN 24

– Z moralnego punktu widzenia patronowanie strukturze, czyli SKOK-om, w których wybuchły gigantyczne straty – przez co ponoszą konsekwencje ludzie – to nie jest czyn, który można przykryć tego rodzaju dzikim atakiem – mówił na antenie TVN 24 prof. Leszek Balcerowicz. To komentarz do oskarżeń pod adresem prezydenta Komorowskiego o związki ze SKOK Wołomin.

REKLAMA
Balcerowicz wypowiadając się o SKOK-ach w programie "Kropka nad i" mocno uderzył w PiS, które jego zdaniem "niesłychanie" broniło kas przed nadzorem zewnętrznym. Zaznaczył, że partia robiła to zapewne "z niewiedzy, niekoniecznie z perfidii".
– Komisja Nadzoru Bankowego mogła przejąć odpowiedzialność dopiero po 2012 roku, gdyż opracowany w 2009 roku projekt ustawy, na mocy której kontrolę miała przejąć Komisja Nadzoru Finansowego, nie wszedł w życie ze względu na skierowanie go przez poprzedniego prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego – przypomniał były wicepremier.
Wytknął, że w obronę SKOK-ów zaangażowani byli czołowi politycy związani z PiS.
Leszek Balcerowicz

Warto powiedzieć, że osobą odpowiedzialną za przygotowanie tego wniosku był Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta. Straty zaczęły narastać w okresie od 2009 do 2012 roku. Wtedy następny prezydent wycofał tę niesłusznie skierowaną do Trybunału ustawę i ją podpisał. Wówczas się okazało, że przez te trzy lata narosły duże straty, które spadają na ludzi.

Dostało się też Grzegorzowi Biereckiemu, senatorowi PiS (obecnie zawieszonemu w partii, po informacjach, że wyprowadzał ze SKOK-ów pieniądze) i byłemu nadzorcy kas. – Jako twórca SKOK-ów przynajmniej z moralnego punktu widzenia powinien uznać, że niekompetencja doprowadziła do tego, że narosły w nich tak duże straty – zaznaczył Balcerowicz.
Odrzucił również obronę Biereckiego, który twierdzi, że nie ma nic niezwykłego w tym, iż pieniądze z fundacji, która kontrolowała system SKOK-ów, zostały przeniesione do jego spółki.
Leszek Balcerowicz

Ludzi poznaje się po tym co dla nich jest normalne. W mediach można przeczytać, że najpierw powstała fundacja, w której zgromadziły się duże pieniądze - dzięki opłatom pobieranym przez SKOKi, a w końcu stało się to spółką z milionami dolarów, gdzie głównymi akcjonariuszami okazali się bracia Biereccy. Jeżeli to prawda, to jest to jaskrawa patologia.

W naTemat opisywaliśmy, którzy politycy PiS bronili SKOK-ów, a konkretnie podpisali się pod wnioskiem o skierowanie ustawy o nadzorze nad kasami do Trybunału Konstytucyjnego. Na liście są m.in. nazwiska Antoniego Macierewicza, Krystyny Pawłowicz i Jacka Sasina.
Źródło: TVN 24