Janusz Palikot pokazał swój spot wyborczy.
Janusz Palikot pokazał swój spot wyborczy. Fot. youtu.be/EvoDuH7-5VM

Prezentacja spotu wyborczego to dla każdego kandydata ważny punkt kampanii, filmik będzie jego wizytówką i głównym narzędziem marketingowym. Janusz Palikot swój spot pokazał w sobotę, próbując zachęcić dziennikarzy "degustacją win regionalnych", które mają trudności z dostaniem się na rynek. Złamał tym samym Kodeks wyborczy.

REKLAMA
Janusz Palikot intensywnie prowadzi swoją kampanię wyborczą w terenie, ale trudno mu przykuć uwagę mediów. Zapewne liczył, że takim momentem będzie pokazanie spotu wyborczego. Filmik ma nieco ponad minutę, to krótka relacja z wizyt i spotkań Palikota. Widać w nim też współpracowników lidera Twojego Ruchu: Michała Kabacińskiego, szefa sztabu Karola Jenego i wreszcie Barbarę Nowacką. Sporo uwagi poświęcono też żonie Monice i dzieciom.
Aby zapewnić prezentacji spotu odpowiednią oprawę sztab Palikota wysyłał do dziennikarzy indywidualne zaproszenia na sobotnią prezentację spotu. Reklamował, że po części politycznej odbędzie się degustacja "wyszukanych 'nielegalnych' produktów i win regionalnych, które przez biurokratyczne regulacje prawne nie mogą znaleźć się na rynku".
logo
Fot. KW Janusza Palikota
To oczywiście nawiązanie do jednego z projektów Palikota, który chce zniesienia ograniczeń w handlowaniu regionalnymi wyrobami, produkowanymi przez rolników na niewielką skalę z tego, co urodzi ich ziemia. Inicjatywa słuszna, ale sztab Palikota nie zadbał o szczegóły. Bo jeśli poczęstował dziennikarzy alkoholem złamał art. 108 Kodeksu wyborczego.
Kodeks wyborczy

§ 5. Zabrania się podawania oraz dostarczania, w ramach prowadzonej agitacji wyborczej, napojów alkoholowych nieodpłatnie lub po cenach sprzedaży netto możliwych do uzyskania, nie wyższych od cen nabycia lub kosztów wytworzenia. Czytaj więcej

Nawet jeśli Palikot nie zapłacił za alkohol z pieniędzy wyborczych, ale z własnej kieszeni, może się narazić na złamanie prawa w innym punkcie: wszystkie wydatki związane z kampanią muszą przechodzić przez konto Komitetu Wyborczego i znaleźć się w sprawozdaniu, które po wyborach trafi do Państwowej Komisji Wyborczej.