– Grecja po 8 kwietnia straci płynność finansową – alarmują niemieckie media.
– Grecja po 8 kwietnia straci płynność finansową – alarmują niemieckie media. Fot. PromesaArtStudio / www.shutterstock.com

Po 8 kwietnia Ateny znajdą się w sytuacji krytycznej – alarmuje niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” powołując się na swoje źródła w Komisji Europejskiej. Termin ustalili eksperci w oparciu o dane liczbowe podane przez Ateny.

REKLAMA
Po 8 kwietnia sytuacja Grecji może stać się krytyczna, bo to właśnie wtedy przypada termin spłaty części greckiego długu. Chodzi o 467 mln euro, jakie Ateny mają zwrócić Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu. Z kolei w połowie kwietnia konieczne stanie się refinansowanie krótkookresowych obligacji opiewających na kwotę 2,4 mld euro.
Dziś zadłużenie Grecji wynosi ponad 321 mld euro, z czego gros – 240 mld – to udzielona Atenom w ciągu ostatnich czterech lat pomoc finansowa. Grecję może uratować kolejna część pomocy finansowej, pod warunkiem jednak, że przedstawi w najbliższych dniach pełną listę konkretnych reform. Propozycje zmian muszą zyskać też pozytywną ocenę Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego.
O konsekwentne realizowanie reform zaapelował ostatnio do greckiego premiera szef KE Jean–Claude Juncker. Zwrócił się też do pozostałych państw członkowskich o zrozumienie dla tego, co dzieje się w Grecji. – W tym kraju już ponad jedna czwarta ludności nie dostaje należnych jej świadczeń socjalnych, rośnie bezrobocie – przekonuje Juncker. – Musimy uważać, by stosunki w Grecji jeszcze się nie pogorszyły. Tym co mnie niepokoi jest to, że nie wszyscy w Unii Europejskiej zrozumieli powagę sytuacji w Grecji.
W ten sposób odniósł się do stanowiska wierzycieli Grecji, nalegających, by kraj dotrzymywał ustalonych wcześniej warunków i mocno zaniepokojonych antyoszczędnościową retoryką premiera Tsiprasa. Ten bowiem chciałby nie tylko umorzenia sporej części greckiego długu, ale także doraźnej pomocy, jaka miałaby popłynąć z UE do najbiedniejszych, między innymi w postaci subsydiów do opłat za prąd, podniesienia najniższych emerytur czy wprowadzenia bonów żywnościowych.
Źródło: faz.net