
W poniedziałkowym programie TVP Info "Po przeciwniku" były poseł Prawa i Sprawiedliwości, niesławny "bohater" tzw. afery madryckiej Adam Hofman zadeklarował gotowość do wstąpienia w szeregi armii, jeśli zajdzie taka konieczność.
REKLAMA
– Jestem zdolny do służby wojskowej i gdyby była potrzeba, to przyjmę powołanie. Jestem gotów na szkolenie i do służby czynnej. To jest mój obowiązek – podkreślił jeden z gości programu, który poświęcono m.in. sprawie ogłoszonych przez Ministerstwo Obrony Narodowej przeszkoleń wojskowych na rezerwistów.
W poniedziałek w jednej z jednostek wojskowych rozpoczęło się ćwiczenie mobilizacyjne, na które w trybie natychmiastowym powołano kilkuset rezerwistów. Wezwane przez armię osoby będą doskonalić współpracę z żołnierzami zawodowymi. „Natychmiastowe stawiennictwo”, z jakiego skorzystało w tym przypadku wojsko, może budzić pewne obawy, ale MON uspokaja, że ćwiczenie nie ma związku z konfliktem ukraińskim.
– Rozpoczęte dziś przedsięwzięcie stanowi najwyższy stopień kontroli gotowości mobilizacyjnej i bojowej. Choć odbywa się „tu i teraz”, nie należy go wiązać z bieżącymi wydarzeniami polityczno-militarnymi – napisano w komunikacie Ministerstwa Obrony Narodowej.
Tymczasem dyskutujący z Hofmanem w studiu TVP Marcin Święcicki z Platformy Obywatelskiej podkreślił, że organizacja ćwiczeń armii niekoniecznie jest oderwana od kontekstu, jakim jest tocząca się wojna w Donbasie. – Chcemy poprawić nasze bezpieczeństwo. Pokazać, że jesteśmy gotowi i żadni zieloni ludzie nie mają tutaj żadnych szans – powiedział poseł PO.
Źródło: TVP Info
