
Bp Jan Wątroba zapewnia, że jest blisko ludzi cierpiących z powodu niepłodności. Ale jego zdaniem najskuteczniejsza jest szczera modlitwa, bo to ona owocuje poczęciem dziecka.
Szef Rady ds. Rodziny Episkopatu bp Jan Wątroba radzi na łamach „Rzeczpospolitej”, by regulując kwestię in vitro, politycy szukali rozwiązań jak najbliższych etyce katolickiej. Zdaniem rzeszowskiego ordynariusza, można zaakceptować model włoski, gdzie ogranicza się liczbę zarodków i nie pozwala na ich mrożenie. Ale i to rozwiązanie budzi wątpliwości hierarchy, bowiem we Włoszech in vitro dostępne jest nie tylko dla małżeństw.
W opinii bp. Wątroby in vitro nie jest leczeniem niepłodności, ale technicznym zabiegiem, w efekcie którego komuś zostaje „dostarczone dziecko”.
Duchowny zapewnił jednocześnie, że od lat jest blisko osób, które cierpią z powodu niepłodności i poddają się długotrwałej terapii.
Bp Jan Wątroba
Bp Wątroba dodał w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że dzięki wstawiennictwu Jana Pawła II wiele osób, które nie mogły mieć dzieci, dziś je mają.
Bp Jan Wątroba
Ordynariusz rzeszowski skomentował również billboardową kampanię, której celem było uświadomienie społeczeństwu, że „konkubinat to grzech”. Akcja wywołała niemałe poruszenie, także wśród katolików. Biskup uważa przekaz plakatów za prawdziwy, rozumie jednak, że część osób mogła poczuć się napiętnowana. Jego zdaniem, lepsze jest posługiwanie się pozytywnym przekazem i pokazywanie piękna rodziny.
Źródło: Rzeczpospolita
