W latach 2010–2014 Prawo i Sprawiedliwość miało rządzić Wołominem ramię w ramię ze SKOK–iem.
W latach 2010–2014 Prawo i Sprawiedliwość miało rządzić Wołominem ramię w ramię ze SKOK–iem. Fot . Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Przez cztery lata – od 2010 do 2014 roku – politycy Prawa i Sprawiedliwości pozostawali w bardzo bliskiej komitywie z władzami wołomińskiego SKOK–u. – Razem narzucali ton w mieście – pisze "Gazeta Wyborcza". Dziennik zaznacza, że dowodami tej współpracy mają być teksty widoczne m.in. na łamach pisma „Dobry Znak”.

REKLAMA

Dobry Znak – bezpłatny dwutygodnik, wydawany od roku 2008 w Wołominie i dostępny na terenie województw: mazowieckiego, lubelskiego, łódzkiego, podlaskiego oraz warmińsko-mazurskiego. Czytaj więcej

Ukazująca się co dwa tygodnie gazeta podzielona była na dwie części: biznesową i publicystyczną. W pierwszej wychwalano sukcesy SKOK–ów, w drugiej promowano idee bliskie sercu PiS. Przed wyborami prezydenckimi w 2010 r. „Dobry Znak” miał też wydrukować list Jarosława Kaczyńskiego, w którym ten zachęcał do oddania na niego głosu. – Nie był to płatny materiał wyborczy – zaznaczają dziennikarze „GW”.
Z dwutygodnikiem na stałe współpracowali też m.in. Rafał Ziemkiewicz, Janusz Korwin–Mikke czy Aleksandra Jakubowska.
Ostatni numer „Dobrego Znaku” ukazał się 20 listopada 2014 r., gdy afera w szeregach SKOK-ów była już faktem. W numerze nie napisano na jej temat jednak zbyt wiele. Nawiązuje do niej przede wszystkim jedno zdanie: "Członkowie naszej Kasy z pewnością zadają pytania: czy SKOK Wołomin przestał być instytucją godną zaufania? Przejściowe problemy w działalności może mieć każda instytucja finansowa".
Nieformalnym adwokatem SKOK-ów i zamieszanego w aferę Grzegorza Biereckiego był dzisiejszy kandydat na prezydenta Andrzej Duda. To właśnie on jako minister w Kancelarii Prezydenta, a później posłe pilotował dwie skargi do Trybunału Konstytucyjnego, które miały pozwolić senatorowi nadal rządzić SKOK-ami. O sprawie pisze nowy „Newsweek”.