
Reklama.
- Nowe logo, zachowując uniwersalny i ponadczasowy charakter, symbolizuje uproszczenie procedur, troskę o klienta i nowoczesność stosowanych rozwiązań. To podsumowanie kierunku, w jakim zmierza Grupa PZU – mówił Andrzej Klesyk, prezes największego polskiego ubezpieczyciela. Jednak Twitter wypełnił się negatywnymi opiniami. "Nowe logo PZU wygląda jakby je robił początkujący corelowiec" - napisał Darek Ćwiklak. "Nowe logo PZU jest okropne, prymitywne, toporne, bez wyobraźni i polotu. Idealnie dopasowane do swojego nosiciela" - ocenił Łukasz Ściborowski.
- PZU to firma z wieloletnią tradycją. W tej branży potrzebne jest zaufanie dla firmy, pokazanie jej doświadczenia i silnych podstaw kapitałowych - stare logo takie warunki spełniało - ocenia Mateusz Lewandowski, managing director w agencji Notorius. - Nowe wpisuje się w dominujący trend upraszczania logotypów, ale tutaj zrobiono chyba krok za daleko, nie spełnia ono tych wymogów, które spełniało stare - ocenia w rozmowie z naTemat.
Wtóruje mu Krzysztof Nowak, właściciel agencji kreatywnej Necon. - To nie jest krok w dobrym kierunku - ocenia w rozmowie z naTemat. - Zbyt mocno unowocześniono to logo, typografia jest słaba, gradient w lewym górnym rogu też jest niezbyt szczęśliwy. Co prawda stare logo trąciło już nieco myszką, ale można było pójść w kierunku niemieckiego towarzystwa ubezpieczeń DAS. Niemiecka design marek jest najlepszy w Europie i zmiana identyfikacji wizualnej DAS to właśnie przykład udanego rebrandingu.
W zeszłym roku głośno było wokół zmiany, a właściwie delikatnego unowocześnienia wizerunku największego polskiego banku. Poddawano pod wątpliwość wydawanie, według różnych szacunków, od 360 do nawet 600 milionów złotych na mało zauważalną zmianę. - PKO BP zrobiło całkiem doby krok, ale font, czyli napis nie jest szczęśliwy. Jednak całość jest na dobrym poziomie - ocenia Nowak.
- Biedronka to po prostu utopione pieniądze - mówi nam właściciel Necon. Jednak w przypadku firmy o rocznych przychodach ok. 20 miliardów złotych, 50 milinów zainwestowanych w nowy wizerunek nie wydaje się zbyt dużą stratą. Jednak w tym wypadku może to być inwestycja, która się nie zwróci. - Firma utrzymuje, że chce być bardziej nowoczesna, ale nowe logo jest niestety nadal infantylne, a dodatkowo z pogorszoną w stosunku do poprzedniego znaku typografią.
Wbrew pozorom w kreowaniu swojej marki mają się czym pochwalić polskie instytucje publiczne. Większość z nich w ostatnich latach zmieniło logotypy, wiele z nich jest chwalonych. - W Polsce nie ma przykładów idealnych rebarandingów, ale bardzo dobry jest nowy logotyp Ministerstwa Gospodarki. Funkcjonuje na innych zasadach niż firma komercyjna, ale jest na naprawdę wysokim poziomie. Trzeba też pochwalić nowe logo PZPN, pomimo całej tej afery z orzełkiem na koszulkach - ocenia Krzysztof Nowak.
Czy istnieje więc przepis na idealnie przeprowadzone unowocześnienie marki? Tutaj głos oddajemy specjaliście. - Podstawową kwestią przy rebrandingu jest pamiętanie o targecie (czyli klientach - red.), do jakiego ma trafić - zaznacza Krzysztof Nowak. - Biedronka pomimo deklaracji o zwracaniu się do klientów o grubszych portfelach nadal funkcjonuje w przaśności. Trzeba też pamiętać o misji firmy oraz o tym, co jest celem rebrandingu. A z reguły jest nim unowocześnienie marki bez zrywania z tradycją. Ważne jest też utrzymanie kształtu logotypu wyznaczonego przez starą wersję - w przypadku PZU tego zabrakło. Niestety, często font nowego znaku bywa brzydszy niż pierwowzoru. Podsumowując: rządzi prostota i minimalizm - podsumowuje właściciel Necon.