Patrol Straży Granicznej przy granicy z Rosją.
Patrol Straży Granicznej przy granicy z Rosją. Fot. T. Waszczuk / Agencja Gazeta

210 kilometrów, wzdłuż których rozciąga się granica Polski z należącym do Rosji odwodem kaliningradzkim, ma być niebawem pod zwiększonym nadzorem. Powstaje tam właśnie sześć wież obserwacyjnych – informuje warmińsko-mazurska straż graniczna.

REKLAMA
Wysokość wież sięga nawet 50 metrów; mają być wyposażone w najnowszy sprzęt, umożliwiający całodobową obserwację terenów przygranicznych. Łączny koszt inwestycji do ponad 14 mln złotych, z czego aż trzy czwarte pochodzi z funduszów unijnych. Oddanie wież do użytku planowane jest na czerwiec br.
Wieści o tym, co się dzieje na obszarze bezpośrednio przyległym do Polski mają być przekazywane do Lokalnych Ośrodków Nadzoru, które będą funkcjonować w poszczególnych placówkach straży granicznej.
Szczegółowa obserwacja granicy polsko-rosyjskiej ma zapewne związek z tym, co się dzieje za naszą wschodnią granicą. Część ekspertów widzi w obwodzie kaliningradzkim obszar, z którego mogłoby dojść do potencjalnej agresji na Polskę. Rosja, która zbrodnie wspiera ukraińskich separatystów w Donbasie, przeprowadziła w obwodzie ćwiczenia wojskowe już w grudniu zeszłego roku.
Konflikt z krajem rządzonym przez Władimira Putina wieszczą też na Litwie. Kraj ten obawia się jednak nie tylko wojny hybrydowej, ale także – a może nawet przede wszystkim – stworzenia lądowego korytarza łączącego obwód kaliningradzki ze sprzymierzoną z Kremlem Białorusią.
Wilno bierze pod uwagę jeszcze szereg innych możliwości. Mowa m.in. o tradycyjnej inwazji wojskowej, podsycaniu napięć etnicznych na Wileńszczyźnie i w rejonie Kłajpedy czy prowokacjach w pociągach tranzytowych do Kaliningradu.
Źródło: Wirtualna Polska