
Wiele wskazuje na to, że w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych niebawem powieje młodością. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że do finalnego etapu konkursu na stanowisko prezesa zakwalifikowała się... jedna kandydatka. Ma zaledwie 31 lat, ale ZUS zna jak mało kto.
REKLAMA
Mowa o Katarzynie Kalacie, która miała najlepiej wypaść w przeprowadzonym we wtorek drugim już etapie naboru na stanowisko szefa ZUS. Rywalizowało z nią czworo innych kandydatów, nikt jednak - poza Kalatą - nie przeszedł testów z pozytywnym wynikiem.
Jeśli medialne doniesienia o zwycięstwie 31-latki potwierdzą się, ZUS będzie miał najmłodszego prezesa w historii. Wiele wskazuje na to, że to tylko kwestia czasu. Informacje o tym, że Kalata jako jedyna przeszła drugi etap naboru potwierdziła jej przedstawicielka Magdalena Bukowska, na którą powołuje się TVN24 Biznes i Świat.
W przypadku zaliczenia testów, droga do prezesury stoi otworem. Wcześniej jednak Kalata będzie musiał pozytywnie przejść rozmowę kwalifikacyjną, zaplanowaną na 14 kwietnia. Potem wszystko w rękach premier Ewy Kopacz, której ma zostać przedstawiona sylwetka najlepszej z kandydatek.
Kalata ma zaledwie 31 lat, ale jej doświadczenie i kompetencje robią wrażenie. Posiada tytuł doktora - napisała obszerną pracę o ZUS; zawodowo jest szefową firmy Helpdesk Kadrowy. Zajmuje się usługami związanymi z obsługą spraw kadrowych, płac i relacjami z ZUS.
Ostatnio kandydatka udzieliła naTemat wywiadu, w którym mówiła m.in. o planowanych przez nią zmianach w ZUS. Na pytanie o młody wiek i kompetencje do zarządzania ZUS-em, odpowiada jednym zdaniem: – O ile dobrze pamiętam Zbigniew Derdziuk nie miał żadnego doświadczenia w ubezpieczeniach społecznych (poprzedni prezes był urzędnikiem i menedżerem w państwowych firmach – red.). Ja znam ZUS od podszewki – podkreśliła Kalata.
Źródło: TVN24 Biznes i Świat
