Andrzej Duda nie stawił się na podkomisji ds. SKOK-ów.  Zamiast wyjaśnić wątpliwości "zlekceważył Sejm"
Andrzej Duda nie stawił się na podkomisji ds. SKOK-ów. Zamiast wyjaśnić wątpliwości "zlekceważył Sejm" Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyścigu prezydenckim nie stawił się na sejmowej podkomisję ds. SKOK-ów. Jej członkowie chcieli zadać mu pytania odnośnie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o ustawie dotyczącej kas z 2009 roku.

REKLAMA
Kandydata PiS na prezydenta broni jego partyjny kolega – poseł Jerzy Szmit. Parlamentarzysta twierdzi, że pytania, które miał usłyszeć Andrzej Duda miały zdyskredytować go w oczach wyborców. – Tu nie byłoby rzetelnej dyskusji, tylko jednoznaczny atak na Dudę i wykorzystanie tego w kampanii wyborczej – czytamy w serwisie Onet.pl.
W zgoła innym tonie wypowiadają się polityczni przeciwnicy Dudy. Marcin Święcicki z Platformy Obywatelskiej uważa, że kandydat PiS zlekceważył w ten sposób Sejm i możliwość wyjaśnienia wątpliwości związanych z przygotowanym przez niego wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego.
Zdaniem byłego prezydenta Warszawy, Duda jako kandydat na tak ważne stanowisko powinien wyjaśnić wszelkie wątpliwości dotyczące jego dotychczasowego funkcjonowania w życiu publicznym.
– Mamy jutro możliwość posiedzenia o godzinie 19.00, a w czwartek o 18.00. Chciałbym, żeby pan Duda skorzystał z zaproszenia i wyjaśnił wszystkie wątpliwości, bo inaczej powstanie wrażenie, że nie działał w interesie publicznym tylko w obronie status quo w SKOK-ach – powiedział Święcicki.
Szereg wątpliwości
Kandydat PiS na prezydenta miałby się wytłumaczyć ze swojego udziału w pracach nad wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, która spowodował opóźnienie wejścia w życie ustawy zwiększającej kontrolę nad SKOK-ami. Politycy PO przekonują, że było to kupienie czasu Grzegorzowi Biereckiemu, który mógł w tym czasie wyprowadzić pieniądze spod polskiej jurysdykcji.
Sztab Dudy wyklucza możliwość przesłuchania ich kandydata przed podkomisją. – To podkomisja ds. atakowania Andrzeja Dudy. Niech poseł Święcicki zaprosi też Bronisława Komorowskiego – mówi Krzysztof Łapiński, zastępca rzecznika PiS. I na tym sprawa się kończy, bo tylko komisja śledcza może wzywać na obligatoryjne przesłuchania, w innych przypadkach to tylko zaproszenie, które można odrzucić bez jakichkolwiek konsekwencji.
O Andrzeju Dudzie i SKOK-ach pisał Tomasz Lis na swoim blogu: "Kandydat Duda pyta Bronisława Komorowskiego, czy ten chce wprowadzić w Polsce Euro w przyszłym roku. Pytanie, czy Duda naprawdę nie wie, że Komorowski nie byłby w stanie tego zrobić nawet, gdyby chciał? Możliwości są trzy. Albo Duda jest głupi albo głupiego udaje albo nas ma za idiotów, przy czym drugie łączy się z trzecim. Ja uważam, że Duda jest wprawdzie naprawdę mało kompetentny, co pokazują jego wypowiedzi w sprawie Ukrainy, ale głupcem nie jest, więc głupa rżnie, nas traktując jak idiotów. Czyli PiS-owski standard".
źródło: Onet.pl