
Aby „przeciąć spekulacje i domysły", Naczelna Prokuratura Wojskowa opublikowała stenogram z nowego odczytu nagrań, jakie wykonano w kokpicie tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Wraz z nim opublikowano dwie opinie biegłych.
REKLAMA
Pierwszą z opublikowanych opinii jest dokument opracowany przez Andrzeja Artymowicza – „Cyfrowe przetwarzanie i analiza dźwięku rejestratora dźwiękowego MARS-BM samolotu Tu-154M nr 101”. Do niego dołączono stenogram.
Drugi dokument – „Opinię w zakresie fonetyczno-akustycznej analizy zapisów dźwiękowych z samolotu Tu-154M nr 101” – opracowała prof. Grażyna Demenko z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
– Pod wpływem pewnych wypowiedzi publicznych okazało się, że jedyną formułą, która pozwoli przeciąć spekulacje i wyjaśnić niedopowiedzenia, stało się zamieszczenie tych dokumentów na stronie internetowej prokuratury – powiedział reprezentujący NPW ppłk Janusz Wójcik, którego cytuje stacja TVP Info.
Istnieją rozbieżności
Prokurator generalny Andrzej Seremet powiedział w środę stacji TVN24, że opinie te różnią się przede wszystkim "stopniem kategoryczności przypisania określonych wypowiedzi określonym osobom”. Według niego prof. Demenko nie była tak kategoryczna w przypisywaniu pewnych wypowiedzi określonym osobom, jak Artymowicz.
Prokurator generalny Andrzej Seremet powiedział w środę stacji TVN24, że opinie te różnią się przede wszystkim "stopniem kategoryczności przypisania określonych wypowiedzi określonym osobom”. Według niego prof. Demenko nie była tak kategoryczna w przypisywaniu pewnych wypowiedzi określonym osobom, jak Artymowicz.
Rozbieżności dotyczą między innymi słów, które mógł wypowiedzieć gen. Andrzej Błasik. Prof. Demenko zaznaczyła na przykład, że „nie można wykluczyć”, iż niezidentyfikowane wypowiedzi, jakie padły w ostatnich minutach lotu, należały do gen. Błasika.
– Nie można wykluczyć, iż niezidentyfikowany głos wypowiadający pod koniec lotu frazę „sto metrów” (czy też frazę „dwieście trzydzieści metrów”) mógł należeć do gen. Andrzeja Błasika lub innej osoby o podobnym głosie – napisała prof. Demenko.
