
Dzień przed piątą rocznicą katastrofy smoleńskiej Bronisław Komorowski pojechał na Wawel, gdzie razem z żoną złożył kwiaty przy grobie Marii i Lecha Kaczyńskich. Podobnie zrobił rok temu - wtedy także pojawił się przy grobie poprzednika dzień przed rocznicą.
REKLAMA
Wracający z Kijowa prezydencki samolot wylądował nie jak to zwykle bywa na warszawskim Okęciu, ale w Krakowie. Bronisław Komorowski postanowił odwiedzić grób poprzednika. Podczas niezapowiadanej wcześniej wizyty Bronisław i Anna Komorowscy złożyli kwiaty przy grobie Lecha i Marii Kaczyńskich – informuje w krótkim komunikacie na swojej stronie Kancelaria Prezydenta.
Podobnie było rok wcześniej - wtedy także dzień przed rocznicą katastrofy smoleńskiej i centralnymi uroczystościami w Warszawie Komorowski pojawił się w Krakowie. W piątą rocznicę katastrofy prezydent weźmie udział w głównych uroczystościach upamiętniających ofiary, które odbędą się przy pomniku na Powązkach. Później złoży kwiaty w Katedrze Polowej Wojska Polskiego, a na koniec weźmie udział w mszy w Świątyni Opatrzności Bożej.
Gest Bronisława Komorowskiego skrytykował Janusz Palikot, nazywając zachowanie prezydenta "skandalem", a jego samego "człowiekiem bez właściwości". To kolejny przejaw przyjętej niedawno przez Palikota taktyki (czy też raczej powrotu do starej), która zakłada obwinianie za katastrofę Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenie.
