
Spore emocje w sobotnich "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 wywołała dyskusja na temat braku zaangażowania przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska w obchody piątej rocznicy katastrofy smoleńskiej. – To typowe zachowanie Tuska od lat. On ucieka od problemów albo w Dolomity, albo do Sopotu – oburzał się poseł PiS Witold Waszczykowski.
REKLAMA
– Donald Tusk do tej pory starał się całkowicie unikać podejmowania kwestii związanych z polityką wewnętrzną Polski – tłumaczył Paweł Zalewski z Platformy Obywatelskiej. Skrytykował on także tych polityków, którzy za najlepszy sposób upamiętnienia 96 ofiar katastrofy smoleńskiej uznali tylko krótki wpis na Twitterze.
Daleko idących zarzutów wobec byłego szefa polskiego rządu nie szczędził na antenie TVN24 tymczasem Witold Waszczykowski. Poseł Prawa i Sprawiedliwości oskarżył Donalda Tuska o to, iż celowo pozwolił odgrywać Rosjanom ważną rolę w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy. – W pierwszych miesiąców Tuskowi bardzo na rękę było śledztwo rosyjskie – stwierdził. Zdaniem Waszczykowskiego, Donald Tusk odciął się od sprawy katastrofy, bo to służyło interesom Platformy przed maratonem wyborczym sprzed pięciu lat.
W rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską polityk PiS ostro zaatakował także prezydenta Bronisława Komorowskiego. Szczególnie za to, iż rzekomo zbyt rzadko obecna głowa państwa bywa na wawelskim grobie Lecha Kaczyńskiego. – Komorowski był ikoną przemysłu pogardy wobec Kaczyńskiego – oskarżał Waszczykowski.
