W Norwegii wybrano Wybitnych Polaków. "Kiedyś myślałem, że Polacy to tylko budowlańcy i kierowcy ciężarówek"

W Norwegii wybrano Wybitnych Polaków
W Norwegii wybrano Wybitnych Polaków Archiwum prywatne
Reżyser filmowa o polsko-saamskich korzeniach, chirurg, który opracował nowatorską metodę leczenia, profesor archeologii morskiej, opiekunka polskiego księgozbioru – to tylko niektóre z osób, które w Norwegii nagrodzono tytułem „Wybitnego Polaka”.

„Zanim cię poznałem, myślałem, że Polacy w Norwegii to tylko budowlańcy oraz kierowcy ciężarówek, którzy zimą jeżdżą na letnich oponach” – powiedział mi kiedyś norweski znajomy. W jego mniemaniu był to oryginalny komplement. Choć Polacy są dziś najliczniejszą mniejszością narodową nad fiordami i mają swoich reprezentantów w każdej grupie zawodowej, wielu miejscowych wciąż kojarzy ich ze zbieraczami truskawek z lat 90-tych.
Nie mają jeszcze swoich reprezentantów we władzach regionalnych i państwowych, mozolnie przebijają się w świecie biznesu, ale jednocześnie dzień po dniu budują sobie dobrą markę.

12 kwietnia w Oslo odbyła się uroczysta gala finałowa piątej edycji konkursu „Wybitny Polak”. Nagrody i wyróżnienia przyznano w kategoriach: Osobowość, Kultura oraz Nauka. Trafiły do ludzi, którzy w Norwegii zrobili wrażenie. Jedni są w trakcie robienia spektakularnej kariery, inni od lat wykonują rzetelną pracę w zaciszu swoich gabinetów. Tego wieczoru razem stanęli na scenie w świetle reflektorów.
Filmy, rzeźby, książki
W kategorii Kultura statuetkę przyznano Marii Fuglevaag Warsińskiej Varsi. To córka polskiego malarza Ryszarda Warsińskiego i norweskiej artystki Britt Fuglevaag. Jej przodkowie ze strony matki byli Saamami (częściej używana w Polsce nazwa tego ludu to Lapończycy, ale oni ze względów historycznych uznają ją za mało stosowną). Maria Varsi jest reżyserem z dyplomem łódzkiej „filmówki”, wykładowcą, wieloletnią konsultantką ds. filmów dokumentalnych w Norweskim Instytucie Filmowym. Obecnie pracuje jako mentor w Międzynarodowym Centrum Filmowym Sami w Kautukeino, jest dziennikarką i działaczką społeczną.
Wyróżnienia w dziedzinie kultury otrzymali bibliotekarka Urszula Lach oraz kowal-artysta Arkadiusz Gawęcki. Pani Urszula od 35 lat zajmuje się polskim księgozbiorem w Deichmanske Bibliotek. To za jej sprawą jest on największym zbiorem obcej literatury i filmu dostępnym w zasobach biblioteki. Gawęcki zaś to artysta z wieloma zagranicznymi wystawami na koncie, którego sztuka zdobi przestrzeń publiczną w Skandynawii. Jest autorem największej w Norwegii rzeźby z kutego żelaza zatytułowanej „Solidarity”, która upamiętnia działalność NSZZ Solidarność. Można ją oglądać w miejscowości Skotslev.
Wczoraj i dziś
O czasach „Solidarności” wiele mógłby opowiedzieć laureat kategorii Osobowość, Andrzej Tomaszewicz. Był współzałożycielem organizacji Solidaritet Norge-Polen, która w latach 1981-1989 wspierała demokratyczną opozycję w Polsce. Ta stosunkowo mało znana w Polsce organizacja była fenomenem na europejską skalę. Składała się ze zwykłych ludzi, którzy wierząc w demokratyczne wartości, starali się wspomóc, głównie materialnie, polskich opozycjonistów i ich rodziny. W akcje pomocowe zaangażowało się wtedy ponad sto tysięcy Norwegów. Tomaszewicz był jednym z tych, który inspirował te porywy serca na masową skalę.
Wyróżnioną w tej kategorii Magdalenę Kamøy łączy z Andrzejem Tomaszewiczem to, że oboje są wulkanami energii. Kamøy to obecnie jedna z najznamienitszych postaci norweskiej reklamy. Jest partnerem i dyrektorem kreatywnym w agencji reklamowej Trigger. Pracowała w najlepszych norweskich firmach PR-owskich i w swojej dziedzinie zdobyła po wielokroć wszystkie najważniejsze laury, również na międzynarodowym szczeblu. Z Cannes przywiozła 3 Brązowe Lwy. Opis jednej z najbardziej znanych kampanii, którą współtworzyła Kamøy:
Polska myśl naukowa nad fiordami
Tytuł „Wybitnego Polaka” w kategorii Nauka przyznano tym razem profesorowi archeologii morskiej na Uniwersytecie w Trondheim Markowi Jasińskiemu. Jest on autorem i współautorem około 200 publikacji naukowych, a także kierownikiem wielu międzynarodowych projektów badawczych.

W swojej karierze przeszukiwał pływające kapsuły pamięci, jakimi są dawno zatopione wraki, przywracał tożsamość polskim żołnierzom wyklętym pochowanym w bezimiennych grobach i odtwarzał losy jeńców wojennych przetrzymywanych przez hitlerowców na terenie Norwegii. Do swoich projektów umie zjednać ludzi i instytucje z różnych krajów, a także gigantów norweskiego biznesu.
Doktor Grzegorz Eigner Jabłoński, wyróżniony w tej samej kategorii, to chirurg ucha, który opracował nowatorską metodę wszczepiania implantów ślimaka. Zainicjował współpracę państw skandynawskich w tej dziedzinie. Obecnie pracuje w Szpitalu Uniwersyteckim Ullevål w Oslo, a wykłada na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu w Oslo.


Najtrudniejsze zadanie – pochwalić się
– Z roku na rok przybywa zgłoszeń do konkursu, ale ciągle jako nację cechuje nas nadmierna skromność – mówi jeden z organizatorów norweskiej edycji „Wybitnego Polaka”, Sebastian Garstecki. – Najczęściej ci, którzy zdobywają statuetkę, sami nie czują się wybitni, a w szranki zgłaszają ich znajomi.

Wśród gości na gali obok przedstawicieli Ambasady RP w Oslo byli między innymi dyrektor Norweskiej Rady Sztuki, Anne Aasheim oraz burmistrz Oslo, Fabian Stang. Norweską edycję konkursu organizuje stowarzyszenie UCI, zaś głównym organizatorem jest Fundacja Godła Promocyjnego Teraz Polska. Początkowo „Wybitnego Polaka” wybierano jedynie nad Wisłą, ale od 2011 roku konkurs rozszerzono o etapy zagraniczne. Najbardziej znamienitych Polonusów honoruje się w USA, Belgii, Francji, Holandii, Szkocja oraz Norwegii. Celem jest wykreowanie pozytywnego wizerunku Polaków, pokazanie ich dokonań oraz wyróżnienie i promowanie tych osób, które odnoszą sukces na świecie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...