
Ten sondaż zdecydowanie należy do Bronisława Komorowskiego i wspierającej go Platformy Obywatelskiej. Gdyby wyborcy tak zagłosowali w majowych wyborach, urzędujący prezydent byłby o włos od wygrania w pierwszej turze. Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1344 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI.
REKLAMA
W sondażu przygotowanym przez pracownię Estymator Bronisław Komorowski zdobył 49 proc. głosów. Jego największy konkurent Andrzej Duda zdobyłby 29 proc. naszych głosów. Na podium znalazłoby się czterech, a nie trzech kandydatów, bo trzecie miejsce ex aequo zajmują Adam Jarubas z PSL oraz Paweł Kukiz. Panowie mają po 5 proc. głosów.
– Maleje dystans pomiędzy Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą, ale różnica na korzyść urzędującego prezydenta jest nadal duża. Na drugim planie toczy się walka o prestiżowe trzecie miejsce, w której liczą się już tylko Adam Jarubas, Paweł Kukiz i Janusz Korwin-Mikke – komentuje dla "Newsweeka" dr Jacek Chołoniewski z firmy Estymator.
Komorowski atakuje ustami PO
Ostatnio pisaliśmy w naTemat o metodach używanych w wyścigu prezydenckim. – Kampania jest pełna kłótni, wymian ciosów, frontalnych ataków. Jednak z reguły robią to ludzie z politycznego zaplecza kandydatów, a gdy ktoś pójdzie za daleko, kandydat może się od nich odciąć. Organizowania ataków unika też sztab – pisał Kamil Sikora.
Ostatnio pisaliśmy w naTemat o metodach używanych w wyścigu prezydenckim. – Kampania jest pełna kłótni, wymian ciosów, frontalnych ataków. Jednak z reguły robią to ludzie z politycznego zaplecza kandydatów, a gdy ktoś pójdzie za daleko, kandydat może się od nich odciąć. Organizowania ataków unika też sztab – pisał Kamil Sikora.
Jak wyjaśniał, tej zasady trzyma się w tej kampanii Platforma Obywatelska. – Politycy tej partii niemal codziennie organizują konferencje prasowe uderzające w kandydata PiS. Domagali się m.in. by zrezygnował z kampanii do czasu wyjaśnienia sprawy SKOK-ów. Dzisiaj poinformowali o złożeniu doniesienia do Państwowej Komisji Wyborczej, w którym skarżą gazetkę SKOK-ów, gdzie wydrukowano fragment przemówienia Dudy – komentował Sikora.
Sam Bronisław Komorowski raczej unika atakowania konkurentów. Jeśli już to robi, to bez nazwisk. Dzięki temu może stawiać się w roli kandydata zgody, skupionego na pozytywnym przekazie, nieangażującego się w utarczki słowne z konkurencją. – W moim przekonaniu jego sztab [Andrzeja Dudy - przyp. naTemat] uprawia kłamliwą politykę, kłamliwą kampanię negatywną oskarżając bezpodstawnie – mówił Komorowski w RMF FM.
Źródło: Newsweek
