
Przeczytać wreszcie o tym, że to Donald Tusk zamordował Lecha Kaczyńskiego polska prawica marzy do dawna. W najnowszym wydaniu tygodnik braci Karnowskich poniekąd te marzenia spełnia. Główna ilustracja do przygotowanego przez Karnowskich dodatku o zbrodni katyńskiej to obraz przedstawiający żołnierza NKWD do złudzenia przypominającego byłego premiera, który to pomaga mordować strzałem w głowę polskiego oficera o rysach twarzy zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta.
REKLAMA
Magazyn stworzony przez Michała i Jacka Karnowskich od zawsze jest na wojennej ścieżce z Platformą Obywatelską, która była przez nich oskarżana już o najróżniejsze działania na szkodę państwa. Ich tygodnik i powiązany z nim serwis internetowy niejednokrotnie sugerował też zamieszanie rządu Donalda Tuska w ziszczenie się tragicznego scenariusza z 10 kwietnia 2010 roku. Do takich kontrowersji, jak w najnowszym dodatku poświęconym zbrodni katyńskiej posunęli się jednak po raz pierwszy.
Jeśli sami nie zauważyliście jeszcze, co mogło tak wzburzyć zacytowanych powyżej dziennikarzy Pawła Prusa i Jacka Nizinkiewicza, to podpowiadamy zwrócenie uwagi na łudzące podobieństwo dwóch z przedstawionych na ilustracji postaci do polskich przywódców. Żołnierz NKWD pomagający w zabójstwie polskiego oficera ma rysy Donalda Tuska. W twarzy jego ofiary trudno nie dostrzec Lecha Kaczyńskiego. I nie uznać, że okładka powiela oskarżenia, które część zwolenników prawicy powtarza od lat. Że katastrofa smoleńska była zamachem dokonanym przez Rosjan z pomocą Donald Tuska, "drugim Katyniem".
