Roman Giertych oznajmił, że w wyborach prezydenckich sprzed 10 lat nie głosował na przedstawiciela PiS, z którym później stworzył koalicję.
Roman Giertych oznajmił, że w wyborach prezydenckich sprzed 10 lat nie głosował na przedstawiciela PiS, z którym później stworzył koalicję. Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Porównywanie tegorocznego maratonu wyborczego do tego sprzed 10 lat i rozważania na temat niepewnych losów Magdaleny Ogórek i Sojuszu Lewicy Demokratycznej zdominowały wtorkowy program "Kropka nad i" na antenie TVN24, którego gośćmi byli spin doctor PiS Adam Bielan i kojarzony ostatnimi czasy z Platformą były wicepremier, mecenas Roman Giertych.

REKLAMA
Obaj goście Moniki Olejnik zgodni byli w zasadzie tylko w kwestii oceny tego, co czeka Sojusz Lewicy Demokratycznej po kompromitacji wokół kampanii wyborczej reprezentującą to lewicowe ugrupowanie Magdaleny Ogórek. Zarówno Adam Bielan, jak i Roman Giertych zasugerowali Leszkowi Millerowi honorowe zakończenie działalności politycznej, najlepiej w... japońskim stylu. Czyli poprzez rodzaj "politycznego seppuku". – Jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby, że ktoś taki jam Magdalena Ogórek zakończy karierę Leszka Millera – stwierdził Adam Bielan.
Który przez Romana Giertycha po chwili sam został nazwany reprezentantem opcji lewicowej. – To jest partia czystej lewicy – mówił były wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego o Prawie i Sprawiedliwości. W ocenie wpływowego adwokata, lewicowemu charakterowi PiS dowodzą ostatnie sugestie polityków tej partii, iż w ewentualnej drugiej turze to Andrzejowi Dudzie swoje poparcie powinna przekazać Magdalena Ogórek.
Szybko wtorkowi goście Moniki Olejnik przeszli jednak do wspomnień sprzed dziesięciu lat, gdy mieliśmy w Polsce do czynienia z podobnym maratonem wyborczym. – Dziesięć lat temu głosowałem na Donalda Tuska, a nie na Lecha Kaczyńskiego – oznajmił Roman Giertych, który wówczas szefował Lidze Polskich Rodzin i był koalicjantem PiS.
Właśnie dlatego Roman Giertych przekonuje, że dziś najlepiej jest w stanie przedstawić prawdę o ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego i nim samym. – Jarosław Kaczyński uważa, że tylko taka Polska jest niepodległa, w której jest on premierem – stwierdził Giertych. W ten sposób komentował kuriozalne zachowanie polityków PiS, którzy podczas uroczystości związanych z rocznicą katastrofy smoleńskiej na Wawelu śpiewali pieśń "Boże coś Polskę" w wersji ze słowami "ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie".