
To niesamowite, że internetowi twórcy stają się często dużo większymi gwiazdami niż do tej pory były chociażby muzyczne zespoły. Krzysztof Gonciarz musiał właśnie zmienić zasady spotkania z widzami, bo było zbyt wielu chętnych. Gdy do swojego sklepu w Złotych Tarasach przybywają chłopaki z Abstrachuje, centrum handlowe przeżywa prawdziwe oblężenie.
Z okazji przylotu do Polski Krzysztof Gonciarz postanowił zorganizować kameralne spotkanie ze swoimi widzami. Miało odbyć się ono w Artetece w Krakowie, która mieści ok. 100 osób. "Problem" w tym, że na wydarzenie stworzone przez youtubera zapisało się ponad 2300 zainteresowanych. Krzysztof wpadł na pomysł, aby wprowadzić bilety i streamować spotkanie do innego klubu. Podkreślił, że bardzo ważne dla niego jest, by nikt nie musiał płacić za spotkanie, dlatego w dwóch turach rozda darmową pulę biletów za okazaniem których będzie można dostać się do wybranego klubu.
Krzysztof Gonciarz
Zaczęto się nawet zastanawiać nad spotkaniem na Błoniach, ale szybko temat został zamknięty oczywiście z powodu zbyt dużej liczby zainteresowanych. Wydarzenie podchodziłoby pod tytuł imprezy masowej, a Krzyśkowi tak szybko nie udałoby się załatwić pozwolenia.

O tym, jakie przełożenie liczby fanów na rzeczywistość mają polscy youtuberzy chyba najlepiej będą świadczyć zdjęcia ze spotkania z chłopakami z Abstrachuje przy stoisku z ich ubraniami w Złotych Tarasach. Chyba w ten dzień nie mogli narzekać na brak utargu. Całemu wydarzeniu musiała towarzyszyć ochrona.
Przyciągają klientów Marki coraz częściej doceniają tę ogromną siłę i przyciągają youtuberów np. do promocji swojego sklepu. Ostatnio za sprawą iluzjonisty Y do Saturna w Arkadii przyszło ponad 200 osób. Youtuber rozdawał autografy, pozował do zdjęć i zrobił krótki pokaz swoich umiejętności.
– Wszyscy byli bardzo zaskoczeni, że youtuber może być taki popularny – mówi Y. – Moim zdaniem wirtualny świat pod względem fanów bardzo przekłada się na ten realny. W zeszłym roku robiłem spotkania przy okazji promocji "Mrocznych umysłów" i np. w Łodzi kierownik Empiku powiedział mi, że wczesniej spotkanie z fanami miała Margaret i było mniej osób. Ciekawe, co by się stało, gdyby ze swoimi fanami zechciałby spotkać się Wardęga – pyta.
Gamer Stuu razem z Rezim w zeszłym roku zorganizowali we Wrocławiu Meet-Up, który odwiedziło ponad 7 tys. ludzi. Podczas imprezy fani mogli spotkać się z ulubionymi youtuberami, ale także posłuchać muzyki i rywalizować między sobą w różnych gamingowych turniejach.
– To był naprawdę szalony jeden dzień – mówi Stuu. – Organizowaliśmy tę imprezę przez wiele nocy, ale jestem świadomy, że nie była idealna. To przykra sprawa, że większość osób stała tylko w kolejce, by wziąć autograf i zrobić sobie zdjęcie, ale wiem, że dla nich to wcale nie był duży problem. Niestety niemożliwe jest, aby w jeden dzień spotkać się z taką ilością osób – przyznaje.
Stuu się jednak nie poddaje i ma już pomysł na jeszcze większe wydarzenie, na które będziemy mogli liczyć być może w te wakacje. Szczegółów jednak nie zdradza.
16 maja w Warszawie będzie miała miejsce druga już edycja Orange Video Fest. Po ogromnym sukcesie pierwszej, swoją obecność na wydarzeniu zorganizowanym na Facebooku potwierdziło już ponad tysiąc osób. 6 grudnia przez Torwar przewinęło się ponad 8 tys. fanów. W wiosennej edycji na pewno będzie można liczyć na spotkanie m.in z Wardęgą, Łukaszem Jakóbiakiem, Szparagami, Włodkiem Markowiczem, JDabrowsky’im i Martinem Stankiewiczem.
Kolejnymi dużymi imprezami, które odbędą się jeszcze w tym roku są m.in.: październikowy Hoop Likes Festival w Gdańsku czy 4 lipca Polish YouTube Gathering, podczas którego zostaną rozdane nagrody dla internetowych twórców video.
Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl
