Były tłumacz separatystów ujawnia ich ciemną stronę . (Na zdjęciu rosyjscy żołnierze na Krymie).
Były tłumacz separatystów ujawnia ich ciemną stronę . (Na zdjęciu rosyjscy żołnierze na Krymie). photo.ua / Shutterstock.com

Wojna informacyjna między Ukrainą a Rosją jest co najmniej tak silna, jak ta prawdziwa. Dlatego obie strony próbują pokazać, że ich przeciwnik jest gorszy. Ukraińskie media przedstawiają relację byłego tłumacza separatystów z Donbasu, który zrezygnował z pomagania agresorom. Jak relacjonuje w szeregach samozwańczej armii szerzy się pijaństwo i narkomania.

REKLAMA
"Łatgalczyk", pochodzący ze wschodniej Łotwy tłumacz dołączył do prorosyjskich rebeliantów, którzy walczą na wschodzie Ukrainy. Jak relacjonuje dostał się tam na podstawie fałszywego paszportu przez Rosję, bo był przekonany, że Ukraińcy atakują mieszkańców Donbasu. Jak szybko zobaczył jest zupełnie inaczej - to rebelianci uciskają mieszkańców, a Ukraińcy próbują im pomóc - relacjonuje tvn24.pl.
"Łargalczyk"

Myślę, że rosyjscy oficerowie trafili do Donbasu zanim zaczął się konflikt. Na wschodzie Ukrainy nie ma regularnej armii rosyjskiej. Tam jest specjalna armia rosyjska. Jej wojskowi mają dokładne mapy, nawigację, drony i wywiadowców zewnętrznych. Czytaj więcej

Źródło: tvn24.pl
Jak mówi Łotysz choć w mediach jako dowódców przedstawia się ludzi z Donbasu, to w istocie oddziałami kierują doświadczeni wojnami w Afganistanie czy w Jugosławii żołnierze rosyjscy. Sporą część ich podwładnych stanowią najemnicy z byłego ZSRR, na przykład Czeczeni. – Przyjeżdżali z własnymi strzykawkami i narkotykami. Mówili, że to morfina, a nie heroina. Ale po morfinie ludzie leżą, a po heroinie chodzą i strzelając – relacjonuje. Dlatego mieszkańcy rzucają kamieniami w przejeżdżające kolumny separatystów.
Tydzień temu po ponad czterogodzinnym spotkaniu w Berlinie, szefowie dyplomacji Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy wezwali do natychmiastowego wstrzymania trwających we wschodniej Ukrainie walk. Jednocześnie „czwórka” zgodnie opowiedziała się za wzmocnieniem misji OBWE na terenie objętym konfliktem i zaapelowała o wycofanie z Ukrainy moździerzy, broni ciężkiej i czołgów.
Źródło: tvn24.pl