Ostatni, najbardziej intensywny etap kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego. Działacze PO odwiedzają wyborców w ich domach.
Ostatni, najbardziej intensywny etap kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego. Działacze PO odwiedzają wyborców w ich domach. Fot. Twitter.com/Komorowski

Na ostatniej prostej kampanii wyborczej w Platformie Obywatelskiej poruszenie. Mobilizacja posłów, europosłów i wolontariuszy. Wszyscy ponownie ruszają w Polskę i w ramach kampanii „door-to-door” chcą przekonywać obywateli, że to właśnie Bronisław Komorowski jest najlepszym kandydatem. Przy odrobinie szczęścia w drzwiach spotkać będzie można nawet samego prezydenta.

REKLAMA
Największą szansę na spotkanie z samym Bronisławem Komorowskim mają mieszkańcy miejscowości Oborniki Śląskie, w której prezydent się urodził. Intensywnie zabiega o to szef dolnośląskiej Platformy Jacek Protasiewicz. – Czynimy starania, by w ramach kampanii "od drzwi do drzwi" prezydent Komorowski wziął w niej udział właśnie w naszym regionie" – mówił w sobotę Protasiewicz.
Wszystkie ręce na pokład
Ci którzy z prezydenta osobiście nie spotkają, będą musieli zadowolić się specjalnie przygotowanym przez niego listem, rozdawanym przez działaczy PO. Bowiem w pozostałych miejscowościach to właśnie oni będą pukać do drzwi mieszkańców. Każdy odwiedzi kilkanaście lub kilkadziesiąt rodzin każdego dnia. – Bardzo ważne jest, by przekonać Polaków do pójścia na wybory. Liczę, że będziemy dobrze przyjmowani i ludzie zechcą z nami rozmawiać – mówiła posłanka PO Ewa Wolak.
Sztab PO jest wyraźnie zbudowany lepszymi wynikami Komorowskiego w sondażach. Na ostatniej prostej chcą zintensyfikować swoje działania. Wkrótce ruszą nowe spoty i nowa wersja kampanii outdoroowej. Kluczem do sukcesu mają być jednak wspomniane wizyty, które rozpoczynają się dziś (w sobotę) i potrwają do ostatniego dnia przed ciszą wyborczą. Politycy PO mają odwiedzać wyborców codziennie w godzinach 17-19.
Cel: wygrana w I turze
Kampania bezpośrednia to z jednej strony ryzykowna, ale z drugiej – opłacalna forma. Politycy PO muszą zdawać sobie sprawę z tego, że nie zawsze zostaną wysłuchani i przyjęci. Krytycznych głosów z pewnością nie zabraknie.
Jednak – jak pokazują badania – wśród wyborców niezdecydowanych to właśnie Komorowski ma największe szanse na poparcie. Dla nich właśnie kontakt bezpośredni może okazać się kluczowy, pod warunkiem, że nie ograniczy się do szybkiego „Głosujcie na Komorowskiego” i wręczenia ulotki.
O ile dziennikarze, publicyści i politycy ekscytują się kampanią od kilkunastu tygodni, statystyczny wyborca zaczyna się nią interesować dopiero teraz. Dlatego ostatnie dni są kluczowe. Platforma nie zaskakiwała do tej pory ani kreatywnymi pomysłami, ani intensywnością swojego przekazu. W początkowej fazie kampanii w ogóle się wycofała. Teraz jednak chce nadrobić straty i sama narzucić ton, tak aby pomóc wygrać Bronisławowi Komorowskiemu już w pierwszej turze.