
Samorządy lekarskie rozpoczynają batalię z kolegami, którzy godzą się wesprzeć swoim wizerunkiem producentów suplementów diety. To złamanie wewnętrznych regulacji, za które grozi kara nawet kilkunastu tysięcy złotych.
REKLAMA
Producenci i marketingowcy suplementów diety uznali, że dobrym wsparciem sprzedaży będzie zatrudnienie do reklam prawdziwych lekarzy, a nie aktorów. Pojawiają się więc oni w coraz większej liczbie reklam, łamiąc przy tym prawo - informuje "Rzeczpospolita". Kodeks etyczny lekarzy zabrania reklamowania leków oraz preparatów o niepotwierdzonym działaniu.
Za nieetyczne zachowania lekarze biorący udział w reklamach karani są naganami i upomnieniami. Są też kary finansowe na cele społeczne w wysokości od jednej trzeciej do czterokrotności przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, czyli nawet po kilkanaście tysięcy zł. Czytaj więcej
Źródło: "Rzeczpospolita"
Na razie nie zdarzyło się jeszcze, by lekarz przez udział w reklamie stracił prawo do wykonywania zawodu. Najpopularniejsza linia obrony to tłumaczenie się lekarzy nieznajomością przepisów, które zabraniają im reklamowania leków.
Poważniejszym problemem lekarzy jest alkohol, o czym pisaliśmy w naTemat. – W akademii piło się przed sesją. Na rezydenturze pijesz ze strachu przed mentorami. A jak już dochrapiesz się swojego miejsca w hierarchii, to pijesz z nimi w nagrodę – mówi nam o problemie alkoholowym w środowisku medycznym lekarz, który stracił pracę po przyłapaniu go "pod wpływem".
Źródło: "Rzeczpospolita"
