Drogi Panie Kamilu, Muszę przyznać, że zestawienie kadru ze spotu viralowego “z rolnikiem” z nazwiskiem Pani Ogórek jest efektowne. Szkoda jednak, że nierzetelne i w artykule padają, mówiąc delikatnie, dyskusyjne tezy.
REKLAMA
Sugeruje Pan, że ów viral wywołał skandal i okazał się klapą. No cóż, jeśli za klapę uznać ponad 3 mln wyświetleń na You Tube oraz rozgłos, jaki ten filmik zapewnił kampanii w mediach... Warto dodać, że w ramach kampanii dla Gdańska powstał “klasyczny” spot wizerunkowy oraz trzy filmiki viralowe. W żadnym momencie kampanii klient, dla którego powstały te spoty, nie wyraził niezadowolenia.
Co więcej, uznał prowokacyjną i dość luźną konwencję viralową za bardzo pożądaną w kontekście głównego tematu kampanii, czyli ducha wolności, jaki inspiruje mieszkańców Gdańska do kreatywnych i, jak w tej przerysowanej internetowej stylistyce, szalonych działań. Chętnię prześlę Panu tzw. case całej tej kampanii promocyjnej, by mógł Pan nieco poszerzyć swoje horyzonty. Czytelników portalu zachęcam zaś do odwiedzenia strony agencji dsk.
Pozwoli Pan, że wstrzymam się jednak od komentarzy dotyczącej kampanii Pani Magdaleny Ogórek – nie sądzę, żeby było stosowne i w interesie kadydatki, abyśmy jako agencja oceniali kampanię w trakcie jej trwania. Zaznaczam jedynie, że oficjalny spot reklamowy spotkał się z pozytywnym odbiorem.
Moje zdziwienie budzi fakt, że billboardy posłużyły Panu do dyskusji na temat standardów grafiki użytkowej. Zwłaszcza, że przywoływanym autorytetem jest Andrzej Pągowski – postać ceniona, ale jak widać po ostatnich doniesieniach (także na łamach Natemat), raczej przed laty. Teraz obiekt niezbyt pozytywnych komentarzy, także ze strony środowiska grafików.
Kończąc, zacytuję nieco enigmatyczną konstatację Pana rozmówcy - “Dzisiaj Photoshop może wszystko”. Dodam, że podobnie Word czy NeoOffice. Jak dla mnie nie oznacza to jednak, że wszystkie chwyty dozwolone.
Z wyrazami szacunku,
Mikołaj Pawlak
Dyrektor kreatywny
agencja dsk
agencja dsk