Andrzej Duda nie musi przepraszać Janusza Korwina-Mikkego - tak orzekł warszawski sąd.
Andrzej Duda nie musi przepraszać Janusza Korwina-Mikkego - tak orzekł warszawski sąd. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

– Kazałbym strzelać do takich rabusiów – wypowiadając te słynne już słowa Janusz Korwin-Mikke miał na myśli górników - tak przynajmniej orzekł warszawski sąd. Tym samym Andrzej Duda, który oskarżył Korwin-Mikkego właśnie o zamiar strzelania do górników, nie musi przepraszać za swój komentarz.

REKLAMA
Przypomnijmy, że w połowie kwietnia lider partii KORWiN zasłynął z nieprzychylnej wypowiedzi pod adresem strajkujących związkowców, opublikowanej w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. – Nie można pozwalać na to, by jakaś grupa szantażowała całą Polskę, jak niedawno górnicy, którzy zażądali po 50 tys. zł. Dlaczego dano im te pieniądze? Bo mieli kilofy? To był taki sam rabunek, jak włamanie do mieszkania. Kazałbym strzelać do takich rabusiów. Bez cienia wahania – mówił Korwin.
Później do tych słów niezwykle krytycznie odniósł się Andrzej Duda. Sztabowcy Korwina uznali jednak, że najpoważniejszy kontrkandydat Bronisława Komorowskiego w walce o prezydenturę dokonał w swoim komentarzu nadużycia i złożyli wyborczy pozew przeciw kandydatowi Prawa i Sprawiedliwości.Tłumaczono w nim, że w wypowiedzi Korwin-Mikkego nie było ani słowa o strzelaniu do górników, a "jedynie" do rabusiów.
Wyrok sądu był jednak dla Korwina bolesny. Z wypowiedzi politycznego konkurenta Dudy wymiar sprawiedliwości wywnioskował bowiem, że mówiąc o "rabusiach" miał na myśli właśnie górników. Szefowi partii KORWiN przysługuje odwołanie. Na razie nie wiadomo jednak, czy skorzysta z tego prawa.
Kontrowersyjne słowa wywołały także reakcję szefa "Solidarności" Piotr Dudy. Ten zapowiedział, że da Korwinowi "w pysk". I to, jak mówił, "z pozdrowieniami od górników".
Źródło: TVP Info