Magdalena Ogórek nie wykluczyła udziału w debacie w TVP.
Magdalena Ogórek nie wykluczyła udziału w debacie w TVP. Zrzut ekranu z TVP Info / www.vod.tvp.pl

Magdalena Ogórek, która do tej pory prowadziła niezbyt aktywną kampanię prezydencką, najwyraźniej na ostatniej prostej zamierza przyspieszyć. W poniedziałkowym programie TVP Info "Dziś wieczorem" kandydatka SLD nie wykluczyła swojego udziału w debacie telewizyjnej.

REKLAMA
Jest tylko jeden, choć w tym przypadku aż jeden warunek do spełnienia. Chęć spotkania z konkurentami musiałby wyrazić Bronisław Komorowski. Na to się jednak nie zanosi. Jeśli jednak urzędujący prezydent nagle zmieni zdanie, Ogórek postara wygospodarować czas, choć w dniu debaty - 5 maja - ma już zaplanowane spotkania z wyborcami.
Ogórek: Komorowski nie jest jedyny
Ogórek wyraziła też swoje niezadowolenia z faktu, że urzędujący prezydent do tej pory nie wyrażał chęci rozmowy z innymi kandydatami. – Proszę sobie nie dać wmówić, że jest tylko jeden kandydat w tym wyścigu – powiedziała.
Jak dodała, kampania prowadzona przez nią do tej pory, jest w pełni samodzielna, choć zarzuca się jej, że jest sterowana przez Leszka Millera. – Dlaczego zakłada się, że 36-letnia kobieta z doktoratem z wyróżnieniem nie jest w stanie sama podejmować decyzji? Ja tego nie rozumiem – mówiła kandydatka SLD.
Wizyta w Moskwie?
Odniosła się też do kilka postulatów z programu wyborczego. Jak mówiła, jako prezydent zamierza m.in. zahamować tempo emigracji oraz naprawiać poważnie nadwątlone relacje z Rosją. Nie wykluczyła też swojej wizyty w Moskwie.
Ogórek już wcześniej zaskoczyła wielu, gdy stwierdziła, że zadzwoniłaby do Władimira Putina. Później powiedziała, że na pierwszą podróż zagraniczną wybrałaby się na Kreml. Ale niedawno "Super Express" poszedł o krok dalej i przekonywał, że Ogórek spotka się z prezydentem Rosji jeszcze przed wyborami. – Nie mamy takich planów. Nie wiem, skąd ten wymysł – zdementował te doniesienia w rozmowie z naTemat szef sztabu Ogórek Leszek Aleksandrzak.
Źródło: TVP Info