Niemiecki wywiad razem z Amerykanami podsłuchiwał najprawdopodobniej m.in.Pałac Elizejski
Niemiecki wywiad razem z Amerykanami podsłuchiwał najprawdopodobniej m.in.Pałac Elizejski Shutterstock.com

Mamy kolejną aferę z podsłuchami - tym razem, jak donoszą media znad Odry, niemieckie służby wywiadowcze BND przy współpracy z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) przez wiele lat inwigilowały wysokich rangą urzędników francuskiego MSZ, Pałacu Elizejskiego i Komisji Europejskiej.

REKLAMA
Niemiecki wywiad miał prześwietlać działalność europejskich firm i polityków według określonego przez Amerykanów klucza haseł i adresów IP. Według ustaleń niemieckiego dziennika"Sueddeutsche Zeitung", pierwsze informacje o współpracy wywiadowczej Niemiec i Stanów Zjednoczonych pojawiły się już w 2005 roku.
Sprawa może obrócić się przeciwko rządowi Angeli Merkel. Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere w połowie kwietnia oświadczył w Bundestagu, że nie ma informacji o szpiegostwie gospodarczym Amerykanów. Tymczasem, jak twierdzi niemiecka gazeta, szef MSZ posiadał wiedzę na temat już od 2008 roku.
Kanclerz Angela Merkel zapowiedziała, że sprawa zostanie wyjaśniona, a rząd niemiecki przyznał, że w działalności BND "były niedociągnięcia". Steffen Seibert, rzecznik rządu stwierdził, że organizacyjne błędy w funkcjonowaniu wywiadu zostaną niezwłocznie wyeliminowane. Opozycja szybko podchwyciła temat i oskarża niemieckie służby wywiadowcze o zdradę stanu.
Źródło: TVN24