Magdalena Ogórek coraz chętniej  udziela się w mediach.
Magdalena Ogórek coraz chętniej udziela się w mediach. Fot. Anna Krasko / Agencja Gazeta

Trwa medialna ofensywa Magdaleny Ogórek. Kandydatka popierana przez Sojusz Lewicy Demokratycznej w końcu przeprosiła się z dziennikarzami i chętnie odpowiada na ich pytania. Tym razem udzieliła pierwszego prasowego wywiadu - w tygodniku "Wprost" przyznaje, że jest "za grzeczna".

REKLAMA

Kandydatka z poparciem SLD tłumaczy,dlaczego na początku kampanii tak rzadko zabierała głos, a swój polityczny wizerunek pozostawiła w rękach Leszka Millera. – Może czasami jestem za grzeczna i nie chce drugiej osobie przerywać.

Magdalena Ogórek sporą część wywiadu poświęca tematom gospodarczym - zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami, zapowiada obniżenie podatków i rozruszanie rynku.

Trzeba uwolnić gospodarkę, obniżyć podatki i wtedy przedsiębiorcy będą młodych zatrudniać na etaty, a nie na śmieciówki.

Magdalena Ogórek, kandydatka na prezydenta

Kandydatka na prezydenta ma też plan na zmianę statusu prezydenta, którego rola, według Ogórek, sprowadza się obecnie do "dublowania rządu". Uważa, że powielanie działań jest niepotrzebne, a rząd i prezydent nie powinni wchodzić sobie w paradę. W wywiadzie przekonuje, że jako prezydent chętnie zrzekłaby się polityki zagranicznej i obronnej na rzecz Rady Ministrów.

Magdalena Ogórek nie unika też ostrej oceny rządów Bronisława Komorowskiego. Obwinia go o nieudolną politykę zagraniczną i pogorszenie relacji z Rosją. – Mój największy zarzut pod adresem prezydenta dotyczy całkowitego zniszczenia stosunków polsko-rosyjskich. Sygnały, jakie wysyłają rządzący, sprawiły, że w rosyjskich mediach jesteśmy przedstawiani jako największy wróg Rosji, na równi ze Stanami Zjednoczonymi – mówił Ogórek.

źródło: Wprost