Janusz Korwin-Mikke uważa, że policjanci nie powinni byli strzelać do kibiców biegających po płycie boiska w Knurowie
Janusz Korwin-Mikke uważa, że policjanci nie powinni byli strzelać do kibiców biegających po płycie boiska w Knurowie Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Do Knurowa, gdzie w miniony weekend zginął postrzelony przez policję kibic miejscowej Concordii, przyjechał w poniedziałek Janusz Korwin-Mikke. Podczas zorganizowanej na stadionie konferencji lider Partii KORWiN podkreślił, że policjanci nie powinni byli strzelać do biegających po płycie boiska kibiców.

REKLAMA

– Najwyżej by się ci kibice, którzy chcieli się pobić, by się pobili z innymi kibicami. Pobiliby się i na tym by się skończyło. Nie było żadnego powodu, żeby strzelać do ludzi z bliskiej odległości – powiedział Korwin-Mikke.

Europoseł dodał, że polska policja jest źle wyszkolona, co w końcu może zaszkodzić samym funkcjonariuszom. – Następnym razem ofiarami będą policjanci, bo, jak widać, ludzie mają już dosyć tego, tej nieudolności policji, która jest niewyszkolona, nie wie, jak korzystać z broni – zaznaczył kandydat na prezydenta.

Korwin-Mikke przypomniał o policyjnej akcji z marca 2000 roku, gdy podczas obławy na zbiegłego z cyrku tygrysa policjanci zastrzelili przez pomyłkę usiłującego złapać zwierzę weterynarza. Według europosła niekompetencja policjantów wciąż jest poważnym problemem.

– Stosuje się ogromną siłę dla ludzi, którzy nie są zagrożeniem dla porządku publicznego, natomiast tam, gdzie rzeczywiście jest zagrożenie porządku publicznego, tam policji nie ma. (…). Jak policja czuje się silna i widzi ludzi słabych, to strzela. A jeżeli idą ludzie, którzy podpalają samochody, kiedy trzeba strzelać, to wtedy policji nie ma – zauważył europoseł.