
Prokuratorzy są coraz bardziej wyczuleni na problem rasizmu i ksenofobii. Jak wynika z raportu Prokuratora Generalnego, w 2014 roku zanotowano aż o 530 spraw więcej, niż rok wcześniej. To nie wynik dramatycznego pogorszenia się sytuacji w Polsce, ale wzrostu świadomości. Udało się też skończyć z procederem umarzania śledztw ze względu na niską szkodliwość.
REKLAMA
Rasiści najczęściej atakują w internecie, upodobali sobie też stadiony oraz miejską przestrzeń, m.in. malowanie po murach. Najwięcej śledztw w sprawie mowy nienawiści było w 2014 roku na Mazowszu i Podlasiu. W całej Polsce prokuratorzy prowadzili 1365 spraw dotyczących ksenofobii i rasizmu – wynika ze sprawozdania Prokuratora Generalnego, którego zawartość przytacza "Gazeta Wyborcza".
Coraz więcej spraw jest zgłaszanych przez osoby poszkodowane. To pozytywne zjawisko. Wcześniej w Białymstoku czy we Wrocławiu zbyt rzadko je zgłaszano, bo nie ufano policji i prokuraturze, obawiano się napastników. Czytaj więcej
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Niestety wzrasta liczba przypadków przemocy bezpośredniej, a nie tylko słownej. W zeszłym roku było ich ok. 300, a jeszcze dwa lata wcześniej tylko 91. O ile dzięki wysiłkom Andrzeja Seremeta prokuratorzy już nie lekceważą przypadków rasizmu i ksenofobii, problem jest z sądami. Tam normą są wyroki w zawieszeniu.
Niewielki odsetek polskich internautów, których jest już ok. 18 mln, zdaje sobie sprawę z istnienia Dyżurnet.pl. A szkoda. Ty korzystasz z internetu, oni robią wszystko, byś mógł robić to bezpiecznie. Dyżurnet.pl to zespół, który reaguje na nielegalne treści w polskim internecie, które zostały zgłoszone poprzez specjalną stronę. A jest co robić. Od 2005 roku interweniowali w ponad 41 tysiącach spraw dotyczących pornografii, materiałów pedofilskich, rasistowskich, ksenofobicznych i innych.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
