
W Gdańsku rozpoczynają się właśnie obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej, w których udział weźmie prezydent Bronisław Komorowski. Świętowanie rocznicy zakończenia wojny nie podoba się Marianowi Kowalskiemu z Ruchu Narodowego. – Polacy nie mają czego świętować, ponieważ Polska przegrała II wojnę światową – powiedział kandydat na prezydenta.
Goszcząc w studiu stacji telewizyjnej Jedynki, Kowalski oznajmił, że Polska powinna organizować obchody rocznic napaści z września 1939 roku, by przypominać światu o krzywdach, jakich doznała.
– Trzeba sygnalizować, że wojna wybuchła w Polsce 1 września 1939 roku. Potem, 17 września, to był taki drugi moment kluczowy. Musimy pokazywać światu te dwie daty, a nie fałszywą datę jakiegoś zwycięstwa nad faszyzmem, ponieważ Polska straciła suwerenność na blisko pół wieku – wyjaśnił kandydat Ruchu Narodowego.
Według niego Polska w ogóle nie powinna organizować obchodów rocznicy zakończenia wojny. – Powinniśmy pokazywać, jak nas zdradzili sojusznicy 1 września, jak dostaliśmy nóż w plecy 17 września – powiedział Kowalski, wskazując przy tym na Izrael, który z dużą asertywnością potrafi podkreślać wagę Holokaustu.
Prezydent napisał do kombatantów Tymczasem Kancelaria Prezydenta opublikowała list, w którym Bronisław Komorowski przekazał kombatantom „wyrazy czci i szacunku oraz gorące podziękowania od całej Rzeczypospolitej za wierną i ofiarną służbę Polsce”. Prezydent napisał list z okazji 70. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowską Rzeszą Niemiecką.
Bronisław Komorowski
źródło: TVP
