
Studenci i uczniowie nie są już pokorni. Wiedzą czego można wymagać od instytucji oświaty. Dlatego tak często ostatnio słyszy się o protestach na uczelniach i w ośrodkach edukacji. Młodzi ludzie znają swoje możliwości, wymagają szacunku i rzetelnych działań.
Ostatnio głośno krzyczą studenci z Uniwersytetu Warszawskiego. Nie zgadzają się na to, żeby pisać im pracę magisterską pod presją czasu. Do tej pory student po otrzymaniu absolutorium miał dwa lata na napisanie i obronę pracy dyplomowej. Zmiany mają wejść w życie od przyszłego roku. Według nowego regulaminu student będzie musiał obronić się w tym samym roku, w którym uzyskał absolutorium.
Nie chcemy, by podejmowano decyzje o nas bez nas. Jesteśmy częścią życia uczelni, wobec czego chcemy uczestniczyć w kształtowaniu zasad jej funkcjonowania. Jeśli rzeczywiście uniwersytet to nie firma, najważniejszymi z tych zasad nie mogą być logika zysku i biernego podporządkowania. Czytaj więcej
Dlaczego studenci nie traktują już instytucji oświaty z takim szacunkiem, jak przed laty? Skąd u nich odwaga do chęci wprowadzania zmian? Jak powiedział nam psycholog społeczny Andrzej Tucholski zmieniły się standardy wzajemnych wymagań między studentami a instytucjami oświaty. – Powstała zależność, jak płacę, wymagam. W czasach kiedy za edukację nie trzeba było płacić studenci mieli poczucie korzystania z przywileju.
Dla starszych pokoleń decyzje Komisji Egzaminacyjnych nie były kwestią sporną, tylko świętością. Rok temu opinię publiczną poruszyła historia maturzystki Kingi, która złożyła wniosek do sądu o przyznanie jej punktu z egzaminu z biologii. Na egzaminie zabrakło jej właśnie tego jednego do dostatnia się na bezpłatne studia stomatologiczne. A powinna go była dostać, o tym przekonała się podczas wglądu egzaminu w siedzibie CKE. Podobna sytuacja przytrafiła się Maksowi, zeszłorocznemu maturzyście, który dowiedział się się, że odpowiedź może być dobra, ale jeśli nie jest zgodna z kluczem, to nic nie da się zrobić. Jednocześnie dostrzegł w pracy komisji wiele niedociągnięć i absurdów.
Do niedawna maturzysta nie miał tyle możliwości reagowania w przypadku źle sprawdzonej matury. Kiedy mamy podejrzenia, że nasz egzamin został źle oceniony możemy złożyć wniosek do Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej o wgląd do pracy. Jeśli otrzymamy zgodę pracę możemy obejrzeć tylko siedzibie komisji. Jeżeli nie zgadzamy się z oceną egzaminatora musimy napisać wniosek o ponowne sprawdzenie egzaminu. Mamy prawo do wszczęcia postępowania sądowego cywilnego lub w formie skargi konstytucyjnej. Najwięcej osób chętnych do wglądu swojego egzaminu zgłasza się w lipcu.
W 2012 roku studenci z Czech protestowali przeciw reformie szkolnictwa wyższego, która zakładała wprowadzenie opłat za studia na państwowych uczelniach. W ramach protestu przez okna wyrzucano arbuzy, które symbolizowały miliony koron przeznaczonych na niesolidną reformę. Protest poparły władze Uniwersytetu Karola.
