
Widzowie ślepo wierzą we wszystko co mówią ich idole i powoli zaczyna być to przerażające. Youtuberzy są tego świadomi i wykorzystują ten fakt w różnych celach. Ostatnio zrobili test i sprawdzili, czy jeżeli wmówi się widzom, że dana osoba jest gwiazdą hiszpańskiej sceny YouTube, to przyjmą to bezkrytycznie. Przyjęli, a tego typu przykładów jest więcej.
To, że widzowie ślepo wierzą w to, co zobaczą w internecie w ostatnim tygodniu udowodniła studentka ASP z Wrocławia. Iwona Ogrodzka opublikowała film, w którym przeprasza za to, że studiuje malarstwo.
(...)Jako młoda osoba może pani jeszcze wiele osiągnąć. Nie ma nic złego w tym że Pani robi to co lubi. Rodzina, ani też mieszkańcy Pani rodzinnej miejscowości nie mają absolutnie nic do tego co Pani studiuje i jak Pani to robi. To Pani życie i skorzystała Pani z możliwości jakie się pojawiły.
Podatnicy natomiast i tak SĄ ZMUSZENI płacić na totalnych nierobów jak np. prezydent czy premier których to pani przeprosiła (zupełnie niepotrzebnie)(...).
W zeszłym roku youtuber Matt Olech postanowił wkręcić swoich widzów, że startuje w wyborach samorządowych. W mediach społecznościowych wywołał niemałe zamieszanie, a wszystko po opublikowanym przez niego spocie wyglądało bardzo realnie. Były też plakaty, billboardy oraz deklaracja członkowska partii.
Jedną z najgłośniejszych prowokacji w polskiej sieci był projekt “Grażyna Żarko”. Starsza pani przez dwa miesiące publikowała na YouTube filmy, w których przedstawiała swoje bardzo radykalne poglądy. Rozwścieczyła nimi internautów, a ci w komentarzach zaczęli ją wyzywać i grozić śmiercią.
Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl
