
– Jak się zrobiło akcję "czyste ręce" we Włoszech, to w ciągu tygodnia przestały istnieć obie największe partie. Gdyby wykryć, co się dzieje w Polsce, to PO i PiS by w ciągu tygodnia przestały istnieć. Trzeba jednego uczciwego prokuratora – przekonywał w "Kropce nad i" Janusz Korwin-Mikke.
REKLAMA
Korwin gościł u Moniki Olejnik po wyborczej porażce, jaką było 4,4 proc. poparcia w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Pytany o to, czy widzi możliwość współpracy z Pawłem Kukizem, który odebrał mu część elektoratu, stwierdził, że piłeczka jest teraz po stronie muzyka. – Kukiz jest trybunem ludowym w tej chwili. On reprezentuje lud, ale ten lud nie wie czego chce. Jak potem trzeba będzie w Sejmie coś robić, trzeba będzie zagłosować albo w prawo, albo w lewo – powiedział. Jego zdaniem w parlamencie Kukiz szybko zniechęci do siebie połowę wyborców, bo nie będzie mógł ustawiać się ponad podziałem na prawicę i lewicę.
Korwin wciąż stoi na stanowisku, że forsowane przez Kukiza Jednomandatowe Okręgi Wyborcze będą szkodliwe.
Czarny sen, jaki ja mam, to to, że jutro Duda zgłosi projekt zmiany Konstytucji, żeby wprowadzić JOW-y, PO zagłosuje za tym projektem i będą wybory według JOW-ów. Wtedy ani pan Kukiz, ani ja, nie będziemy mieli ani jednego posła w Sejmie. W Anglii nawet Nigel Farage nie wszedł do parlamentu. Tam domagają się likwidacji JOW-ów. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
Co do jesiennych wyborów parlamentarnych, rozmówca Moniki Olejnik przekonywał, że wspólnie z Kukizem może dojść do władzy. Na pytanie, czy widzi muzyka w fotelu premiera, odparł: – W każdym razie byłby to człowiek niezależny i to jest duża zaleta w porównaniu z ludźmi uwikłanymi.
Jaką rolę dla siebie widzi? – Na pewno nie pcham się na stanowiska wykonawcze, mogę być np. prezydentem – skwitował. Dodał, że z Kukizem i jego wyborcami może "zmieść reżim - bandę złodziei, która od 20 lat okrada Polaków". Skutek może być taki, jak we Włoszech, gdzie śledztwo "czyste ręce" poskutkowało zanikiem dwóch partii.
Korwin był także pytany o ocenę dwóch kandydatów na prezydenta, którzy zostali na placu boju. O Komorowskim powiedział, że jest "bardzo miłym i sympatycznym człowiekiem" oraz "prezydentem na dobry czas, jak nie trzeba podejmować trudnych decyzji". – Duda jest człowiekiem nijakim.Jeśli powiedziałem o nim "zero", to ani wartość dodatnia, ani ujemna – zaznaczył.
