Wszystkie ręce na pokład. Tusk zachęca do głosowania na Komorowskiego. "Nie oceniajmy go przez pryzmat kilku tygodni"

Wszystkie ręce na pokład. Donald Tusk zachęca do głosowania na Komorowskiego.
Wszystkie ręce na pokład. Donald Tusk zachęca do głosowania na Komorowskiego. Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Ostatni odcinek kampanii prezydenckiej to scenariusz w stylu "wszystkie ręce Platformy Obywatelskiej" na pokład. Po tym, jak urzędującego prezydenta zaczęli bardziej otwarcie popierać czołowi politycy PO, do ich grona dołączył także Donald Tusk.


– Cały czas czuję się współodpowiedzialny za to, co dzieje się w kraju – mówił Donald Tusk na specjalnie zwołanej konferencji w Gdańsku. Szef Rady Europejskiej otwarcie poparł Bronisława Komorowskiego, ale nie udawał, że prezydent nie popełnił w tej kampanii błędów.

– On nie jest człowiekiem zagadką, nie możemy i nie musimy oceniać go przez pryzmat tych kilku tygodnii kampanii. Kandydatem umalowanym, przebierającym się jest się przez kilka tygodni, prezydentem przez całe pięć lat – przekonywał dzienniakrzy.

Były premier często odwoływał się także do całej kadencji, a nie jedynie ostatniego, słabszego okresu Bronisława Komorowskiego. – Jako mądry i dobry człowiek, mądry i dobry ojciec, mądry i dobry przyjaciel przez tepięć lat zyskał Wasze zaufanie. Po prostu teraz być może w kampanii troche je stracił – mówił Tusk, dodajć, że sam zna wiele osób, które bardzo wysoko oceniały prezydenturę Komorowskiego, ale dziś się wahają, bo "kampania ma taki, a nie inny wpływ na naszą wyobraźnię i emocję".
Donald Tusk

Proszę wszystkich, zastanówcie się i porównajcie te pięć lat z tym, co może się w Polsce zdarzyć. Zanim dokonacie wybory pomyślcie, o ile ważniejsze jest pieć lat kadencji od tych kilku tygodni kampanii.

Donald Tusk przyznał wprost, że Komorowski nie zawsze potrafił walczyć o swoje. – Nie jest dobrym aktorem – stwierdził.

Szef Rady Europejskiej przypomniał, że kiedyś sam przegrał wybory prezydenckie. – I też byłem wtedy faworytem. Takie jest życie, taka jest demokracja, ale mam nadzieję, że w tym przypadku scenariusz będzie inny niż w moim – dodał. Jego zdaniem, Bronisław Komorowski ma wielką szansę wygrać, ale będzie ciężko. – Jeżeli jest to pojedynek na autentyzm, to wydaje mi się, że Bronisław wygra.


Odpowiadając na pytanie dziennikarza, odniósł się do ostrego i antyunijnego wystąpienia Andrzeja Dudy. Donald Tusk zdradził, że w Brukseli często padają pytania, co dalej z Europą, skoro coraz częściej do władzy dochodzą eurosceptycy. A wygrana w I turze przez PiS nie wyklucza takiego scenariusza także w Polsce.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...