Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

Obietnice składane przez polityków, szczególnie podczas wyborów, to temat-rzeka. Tym razem eksperci wzięli pod lupę Andrzeja Dudę, który mobilizuje potencjalny elektorat zapowiadając coraz to nowe zmiany na lepsze. – Obietnice są nierealne – podkreślił w niedzielnych "Faktach po Faktach" ekonomista Ryszard Petru.

REKLAMA
Czyżby kandydat PiS świadomie obiecywał przysłowiowe "gruszki na wierzbie"? Zdaniem współzałożyciela stowarzyszenia Nowoczesna.pl, nie ma wątpliwości, że tak. – Przedstawia te propozycje, które są atrakcyjne dla ucha potencjalnego elektoratu – mówił Petru.
"Okłamywanie Polaków"?
W jego opinii, jeśli Duda obiecując np. obniżenie wieku emerytalnego - jednoczenie gwarantując godziwe emerytury, czyni to nieświadomie, to mały problem. Gorzej jeśli zdaje sobie sprawę, że nie spełni wyborczych obietnic, ale mimo to je składa. A to już - dodał analityk - "świadome okłamywanie Polaków".
Co na to otoczenie Dudy? Szef rady programowej PiS Piotr Gliński, również gość TVN24, odpowiedział ekonomiście, że kandydat partii Jarosława Kaczyńskiego wie, co mówi. – To nie są nieodpowiedzialne obietnice, to są także wyliczenia – wyjaśnił Gliński.
Te z kolei przedstawił Petru. Jak mówił, realizacja wyborczych obietnic Dudy kosztowałaby państwo nie mniej niż... 100 mld złotych. Apelował, aby nie wydawać więcej niż się zarabia. Trzeba mniej kraść - skwitował działacz PiS.
Prof. Nałęcz: obietnice Dudy niezgodne z prawem
Na obietnice Dudy już miesiąc temu zwrócił uwagę prof. Tomasz Nałęcz, doradca Bronisława Komorowskiego. – Kandydat PiS na prezydenta składa obietnice niezgodne z prawem, mimo że sam jest doktorem nauk prawnych – podkreślił wówczas Nałęcz. Udział w wyborach porównał do narzeczeństwa, mówiąc iż zawsze należy udawać trochę piękniejszego, niż się jest, ale mimo wszystko – warto zachować granice.
Jako przykład obietnicy niezgodnej z polskim prawem podaje zapowiedź cofnięcia reformy emerytalnej, którą złożył Duda w swoim programie. Kandydat PiS zobowiązał się do tego, iż zrobi wszystko, aby kobiety ponownie pracowały do 60, a mężczyźni – 65 roku życia.
Źródło: TVN24