
W Telewizji Polskiej trwa walka o władzę nie mniej ciekawa niż ta prezydencka. Do miejsca w zarządzie firmy o ponad miliardowym przychodzie i wielkich wyzwaniach zgłosiło się ponad 35 osób. W poniedziałek skończyła się druga tura. Największą sensacją jest odpadnięcie Agnieszki Odorowicz, szefowej Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. O trzy stanowiska w zarządzie TVP rywalizuje teraz 12 osób.
Niektórzy komentatorzy uznawali Odorowicz za jedną z najpoważniejszych kandydatek. Budziła ona wielkie emocje. Jako wieloletnia dyrektorka PISF dała się poznać jako mocna osobowość, która wprowadziła rządy silnej ręki, a otaczając się wiernymi sobie ludźmi, zmonopolizowała polska kinematografię. Nie od dzisiaj wiadomo, że bez jej zgody niewiele można zrobić w filmie, a już na pewno należy zapomnieć o hojnych dotacjach.

Trudno powiedzieć co wykluczyło Odorowicz. Z pewnością w jej CV brakowało jednego - potwierdzonej umiejętności zarabiania pieniędzy dla firmy, którą zarządza. W Instytucie Sztuki Filmowej zadaniem Odorowicz było rozdzielanie państwowych dotacji. To dużo łatwiejsze niż walka na szalenie konkurencyjnym rynku telewizyjnym jednocześnie o pieniądze z reklamy, z abonamentu i o widzów.
Do trzeciego etapu konkursu o miejsce w zarządzie TVP dostali się:
1. Juliusz Braun 2. Janusz Daszczyński 3. Piotr Gaweł 4. Jarosław Pachowski 5. Iwona Schymalla 6. Zbigniew Jasiewicz 7. Bogusław Piwowar 8. Wiesław Rola 9. Urszula Rzepczak 10. Stanisław Wójcik 11. Marian Zalewski 12. Sławomir Zieliński
Braun to obecny prezes telewizji. O kolejną kadencję będzie rywalizował z własnymi podwładnymi. Ze swoim szefem będą ścigać się m.in. Sławomir Zieliński, dyrektor koordynacji programowej telewizji i Urszula Rzepczak, do niedawna korespondentka telewizji w Rzymie. Z konkursu odpadło już kilka egzotycznych kandydatur jak aktorka Małgorzata Potocka i reżyser Dariusz Zawiślak.
Piotr Gaweł
Kandydat na prezesa TVP
Rada Nadzorcza TVP wybrać może nowe władze telewizji wg klucza partyjnego (miejsca podzieli Platforma, PSL i lewica), przyjacielskiego lub kompetencji. Ten ostatni byłby zdecydowanie najlepszy. TVP, choć informowała ostatnio o zysku za 2014 rok, jest w procesie stałej restrukturyzacji.
Centrum Informacyjne TVP
Protesty wywołało między innymi przeniesienie ponad 400 etatów z TVP do firmy pracy tymczasowej Leasing Team.
Kto ma plecy?
Od zawsze o władzy w TVP decydują politycy. Tak skonstruowany jest Zarząd TVP, tak skonstruowana jest Rada Nadzorcza, tak skonstruowana jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Najwięcej do powiedzenia będą mieć członkowie rady związani z Platformą Obywatelską, Polskim Stronnictwem Ludowym i Sojuszem Lewicy Demokratycznej.
Iwona Schymalla
– Największym problemem jest TVP jest oglądalność. Jeszcze w 2006 roku TVP była na poziomie 45 proc. Dzisiaj mówimy już jedynie o 24 proc., co jest wysoce alarmującym wynikiem i wymaga natychmiastowej reakcji. Głównym zadaniem, jakie powinien sobie wyznaczyć nowy zarząd, to zatrzymać ten niekorzystny trend. To oczywiście nie będzie proste, a przed publiczną telewizją wiele pracy – mówi naTemat Piotr Gaweł, kandydat na prezesa.
TVP stoi przed bardzo ważną decyzją. W przyszłym tygodniu między 25-27 maja odbędą się otwarte dla mediów przesłuchania do zarządu TVP. Wtedy będziemy mogli ocenić kwalifikacje wszystkich kandydatów.
