
Pracownicy podpoznańskiego Amazona sprzeciwiają się podnoszeniu norm.„Uważamy, że normy powinny być ustalane w oparciu o nasze realne możliwości, wynikające z przeciętnej wydajności i wytrzymałości. Przeciętnej, to znaczy takiej, jaką dysponuje większość pracowników, a nie najwydajniejsi i najbardziej z nas wytrzymali” – piszą w swojej petycji.
Pod petycją podpisało się 402 pracowników, którym nie podoba się polityka firmy. Robotnicy Amazona uważają, że wyśrubowane wymagania wpływają negatywnie na ich zdrowie i jakość pracy. Zarzucają też pracodawcy, że więcej od nich wymaga, ale płace stoją w miejscu.
"Wyrażamy niezadowolenie, że choć pracujemy ciężej, dostajemy wciąż takie samo wynagrodzenie, gdy otwarto zakład i norm wydajności nie było lub były znacznie niższe" - skarżą się pracownicy.
Za akcją zbierania podpisów wśród pracowników stoi Inicjatywa Pracownicza - związek zawodowy, który od 2014 roku działa przy Amazonie w podpoznańskich Sadach. Związkowcy podkreślają, że podpisy zostały zebrane podczas jednej zmiany.
Pracownicy zarzucają Amazonowi, że nie dotrzymał umowy, a kierownictwo obiecało nie podwyższać norm o więcej niż 10 proc. w skali roku. Tymczasem, jak zauważają, w niektórych działach firmy normy podniesiono już parokrotnie.
Przedstawiciele Amazona stanowczo odpierają zarzuty pracowników. Według nich, normy narzucane polskim pracownikom są niższe niż te, które obowiązują w innych placówkach firmy poza granicami naszego kraju. Amazon twierdzi, że wymogi stawiane w podpoznańskiej filii są dostosowane do możliwości polskich pracowników, a płaca adekwatna do wykonywanych zadań.
Źródło: WP.PL
