Władimir Putin podpisał tzw. ustawę o niechcianych gościach.
Władimir Putin podpisał tzw. ustawę o niechcianych gościach. Fot. Frederic Legrand - COMEO / www.shutterstock.com

Prezydent Rosji podpisał w sobotę tzw. ustawę o niechcianych gościach. To prawo pozwalające Moskwie na to, by uznać za niepożądane zagraniczne i międzynarodowe organizacje pozarządowe lub firmy. Nowe przepisy pozwalają też uwięzić nawet na sześć lat pracowników takich instytucji.

REKLAMA
Za niepożądaną może zostać uznana instytucja, o której Kreml stwierdzi, że stwarza zagrożenie dla podstaw ustroju konstytucyjnego Rosji, jej obronności lub bezpieczeństwa. Rosja zyskała też prawo do blokowania kont bankowych takich podmiotów. Jej pracowników Kreml będzie mógł natomiast skazać na pobyt w więzieniu lub zakazać im ponownego wjazdu na terytorium Federacji.
Ustawa, jak wskazują eksperci, jest swoistym uzupełnieniem przepisów z 2012 r. Chodzi o zapisy nakładające na organizacje, których działalność finansowana jest z zagranicznych źródeł i takie, które uczestniczą w życiu politycznym Rosji, obowiązek rejestrowania się w resorcie sprawiedliwości. W spisie ministerstwa figurują jako „zagraniczni agenci”.
Ustawa o niechcianych gościach już wzbudziła zaniepokojenie międzynarodowej opinii publicznej. Wskazuje się, że nowe prawo może uderzyć także w organizacje takie jak Amnesty International czy Międzynarodową Grupę Helsińską.
Tymczasem z opublikowanego niedawno raportu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego podsumowującego 2014 r. wynika, że w minionym roku rosyjskie służby wywiadowcze intensywnie pracowały na kierunku polskim. Działania Rosjan miały między innymi charakter propagandowy i odnosiły się do konfliktu ukraińskiego.
Rosyjskie służby usiłowały więc zdyskredytować oficjalne stanowisko Polski w tej sprawie oraz rozbudzić polsko-ukraińskie antagonizmy, które mają podłoże historyczne. Ponadto dążyły do zwiększenia bądź wykreowania podziałów wewnątrz NATO i Unii Europejskiej.
Źródło: TVN 24