PiS gra na jesienne zwycięstwo. Do października prezydentura light, "ale później Smoleńsk też ruszymy"
PiS gra na jesienne zwycięstwo. Do października prezydentura light, "ale później Smoleńsk też ruszymy" Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prawo i Sprawiedliwość się cieszy, ale przede wszystkim Prawo i Sprawiedliwość planuje. Planuje jesienne zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Aby to zrobić, nie może popełnić błędów w najbliższych miesiącach. Dlatego Andrzej Duda będzie prezydentem light. – Najpierw musimy pokazać ludziom naszą pracę, ale później Smoleńsk też ruszymy – zapewnia jednak Andrzej Melak, radny PiS, którego brat zginął pod Smoleńskiem.

REKLAMA
Nie było dziękowania prezesowi, nie było krytykowania nieczystych zagrań PO czy mówienia o fałszerstwach. W swoim przemówieniu prezydent-elekt Andrzej Duda zaprezentował się jak głowa państwa, nie polityk PiS. Bo partia Jarosława Kaczyńskiego ciesząc się ze zwycięstwa w wyborach prezydenckich już myśli o wyborach parlamentarnych.
Andrzej Duda przez pierwsze miesiące prezydentury będzie działał tak, by nie dać ani cienia pretekstu do straszenia PiS-em przed wyborami parlamentarnymi. To będzie prezydentura light. Duda zapowiedział, że będzie spotykał się ze wszystkimi grupami społecznymi, że przywróci urząd prezydenta Polakom. Wszystkim. Dlatego właśnie tak dużo miejsca w przemówieniu poświęcił dziękowaniu tym, którzy poszli do wyborów i mówieniu o wartości wysokiej frekwencji.
O ile Duda pokazał już w czasie kampanii, że dobrze potrafi wchodzić w zaplanowane role, o tyle nie wiadomo, czy w spokoju i pokorze wytrzymają jego zwolennicy. Bo już w czasie przemówienia Bronisława Komorowskiego słychać było okrzyki "do więzienia" i zapowiedzi rychłego procesu. Prowadzący wieczór wyborczy radny PiS z Wieliczki wielokrotnie musiał uciszać tłum.
Bo osiem lat w opozycji odbiło się mocno na politykach i wyborcach PiS. – Najpierw trzeba się zająć sprawami społecznymi, musimy pokazać ludziom naszą pracę – mówił rozemocjonowany Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, który zginął pod Smoleńskiem. – Ale spokojnie, później Smoleńsk też ruszymy – dodał.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl