
To ostatni przed wakacjami numer magazynu Hardcover. W głowach lato. W kalendarzu więcej wolnego czasu. Dlatego otwieramy się wywiadem z Igorem Klają – prezesem OTCF. Jego marka ubrań 4F to jeden z naturalnych wyborów Polaków aktywnych fizycznie. Piszemy też o Deutsche Bank Polish Masters.
REKLAMA
Ten turniej to cykl najważniejszych w Polsce amatorskich rozgrywek z wielkim finałem w Rajszewie pod Warszawą. Nagrodą dla zwycięzców będzie udział w prestiżowych rozgrywkach golfowych w Portugalii. Wielki finał odbędzie się we wrześniu w Polsce, a w Portugalii – wiosną 2016 r.
Nie znam się na golfie, więc na tym skończę. Dodam tylko, że golf, jak każdy sport, ma z pewnością realny i mierzalny wpływ na zawodowe kariery go uprawiających. Może jest to golfowy networking, a może podbudowanie wiary, że osiągnąć da się wszystko, a może jest to po prostu zachowanie równowagi między pracą i życiem osobistym.
Ja w każdym razie jestem przekonany, że mój sport, czyli CrossFit, ma całkiem realny wpływ na moją zawodową karierę. Od roku ćwiczę od 3 do 7 godzin tygodniowo.
1. Przekraczanie granic
Wiele osób jest przekonanych, że wszystko jest możliwe. Ja jestem. Ale tę wiarę dobrze jest codziennie podbudowywać. Każdego dnia dokarmiać dawką entuzjazmu. W biznesie nie zawsze jest to proste. Efekty decyzji są rozłożone w czasie, procesy długotrwałe i wieloetapowe, odpowiedzialność bywa rozmyta. W CrossFicie tymczasem każdego dnia udowadniasz sobie, że jesteś w stanie zrobić wszystko. Ja byłem zawsze słaby z WF-u. Nigdy też nie trenowałem konsekwentnie niczego poza bieganiem. Dwa tygodnie temu WOD-em (workout of the day) było w sumie 160 podciągnięć (4 rundy po 40). Wyszedłem z treningu po ponad dwóch godzinach.
Wiele osób jest przekonanych, że wszystko jest możliwe. Ja jestem. Ale tę wiarę dobrze jest codziennie podbudowywać. Każdego dnia dokarmiać dawką entuzjazmu. W biznesie nie zawsze jest to proste. Efekty decyzji są rozłożone w czasie, procesy długotrwałe i wieloetapowe, odpowiedzialność bywa rozmyta. W CrossFicie tymczasem każdego dnia udowadniasz sobie, że jesteś w stanie zrobić wszystko. Ja byłem zawsze słaby z WF-u. Nigdy też nie trenowałem konsekwentnie niczego poza bieganiem. Dwa tygodnie temu WOD-em (workout of the day) było w sumie 160 podciągnięć (4 rundy po 40). Wyszedłem z treningu po ponad dwóch godzinach.
Człowiek może przekroczyć każdą barierę. Skoro ktoś, kto wcześniej łącznie w życiu nie podciągnął się 20 razy, może w ciągu dwóch godzin podciągnąć się 160, to ja i ty możemy zrobić każdą rzecz. Możemy zrobić teraz. Nie musimy czekać godzin, miesięcy albo lat. CrossFit uczy tego codziennie. To przydatna umiejętność w biznesie.
2. Wytrzymałość
Biznes rzadko jest krótkim wysiłkiem, w stylu biegu na 100 metrów. Dystanse są raczej maratońskie albo ultramaratońskie. To wymaga wytrzymałości. Widziałem już wielu mistrzów pierwszej czy drugiej rundy padających w trzeciej, czwartej albo piątej. CrossFit ma paskudny trening zwany EMOM (every minute on the minute). Rund potrafi być dziesięć, jeśli czegoś nie zrobisz w którejś z nich, odpadasz z całości.
Biznes rzadko jest krótkim wysiłkiem, w stylu biegu na 100 metrów. Dystanse są raczej maratońskie albo ultramaratońskie. To wymaga wytrzymałości. Widziałem już wielu mistrzów pierwszej czy drugiej rundy padających w trzeciej, czwartej albo piątej. CrossFit ma paskudny trening zwany EMOM (every minute on the minute). Rund potrafi być dziesięć, jeśli czegoś nie zrobisz w którejś z nich, odpadasz z całości.
Przypomina mi trochę to, z czym mierzę się w biznesie. Od 2012 r. prowadzę naTemat, teraz już Grupę naTemat. Gdyby nie nastawienie, że w każdej minucie, każdej godziny, każdego miesiąca i każdego roku jest i będzie skrajnie ciężko i tak bez przerwy, dawno już odpadłbym z tej rywalizacji. Czas mija, ludzie przychodzą i odchodzą, projekty czasem się udają, czasem nie. Ale wciąż budujesz, wciąż wymyślasz nowe rzeczy, wciąż sprawdzasz, jak duży ciężar ty i twoja firma możecie wziąć na siebie.
3. Technika
CrossFit nie jest bezmyślnym machaniem sztangą, ale przemyślanym systemem całościowego rozwoju. Kładzie nacisk nie tylko na obciążenie i intensywność, ale najpierw na technikę. Technika jest pierwsza, dopiero po niej regularność i intensywność.
CrossFit nie jest bezmyślnym machaniem sztangą, ale przemyślanym systemem całościowego rozwoju. Kładzie nacisk nie tylko na obciążenie i intensywność, ale najpierw na technikę. Technika jest pierwsza, dopiero po niej regularność i intensywność.
Pracowałem z managerem, który tygodniowe raporty zwykł kończyć stwierdzeniem: "potrzebuję więcej ludzi". Irytowało mnie to. Chcę być pewien, że zanim manager poprosi o większy budżet, udowodni, że wie co z nim zrobić. Dobra technika pozwala przy relatywnie małym wysiłku osiągnąć znaczący efekt.
Idzie lato. Życzę wszystkim bardzo dobrego czasu poświęconego na pracę i pasje. Zapraszam do magazynu Hardcover.
