Chcecie rozliczać pana Dudę? Rozliczymy was z obietnic emigracji. Młodzi PiS-owcy wychodzą z Ciemnogrodu
Chcecie rozliczać pana Dudę? Rozliczymy was z obietnic emigracji. Młodzi PiS-owcy wychodzą z Ciemnogrodu Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

– Czy jest opcja ukrycia postów zawiedzionych politycznie znajomych? P.S. emigracja to też szansa – napisała na Facebooku 29-letnia warszawianka, od lat głosująca na Prawo i Sprawiedliwość. Osoby takie jak ona przez całe lata były wyśmiewane, a niejednokrotnie obrażane za swoje niemainstreamowe poglądy. Dziś nawet nie próbują kryć satysfakcji. – Mieliśmy rację – mówią mi młodzi wyborcy kandydata PiS.

REKLAMA
Żyjąc w dużym mieście, od lat można dostrzec pewne szuflady:
Z jednej strony:
Młodzi-zdolni, wykształceni, mieszkańcy wielkich miast. Wiek? 20-35 lat. Statystycznie - wyborcy Platformy Obywatelskiej. Zgodnie z hasłami utrwalanymi od lat: zwolennicy Polski liberalnej, wolnego rynku, raczej "niekościelni". Europejczycy, przyszłościowcy. Przyjmuje się, że tworzą większość.
Z drugiej strony:
Młodzi-zdolni, wykształceni, mieszkańcy wielkich miast. Wiek? 20-35 lat. Tyle że głosujący na Prawo i Sprawiedliwość. Zgodnie z hasłami utrwalanymi od lat: zwolennicy Polski solidarnej, interwencjonizmu państwowego, raczej "kościelni". Patrioci, konserwatyści. Przyjmuje się, że tworzą mniejszość.
Ten podział jest dziś nieaktualny, przynajmniej pod względem proporcji. Studenci i młodzi w wieku 18-29 lat w 60,8 proc. zagłosowali na kandydata PiS - Andrzeja Dudę. Ci, którzy latami byli uważani przez część swoich rówieśników za "odklejonych", "młodych pisiorów", wreszcie oddali głos na zwycięzcę.
– Czuję ogromną satysfakcję – mówi 29-letnia Kamila, gorąca zwolenniczka partii Kaczyńskiego, która do dziś świętuje zwycięstwo Andrzeja Dudy. Jak mówi, z przyjemnością wchodzi na Facebooka. – Największy uśmiech na mojej twarzy wywołują komentarze osób, które zapowiadają, że będą pana Andrzeja Dudę rozliczać z obietnic wyborczych. Ja chciałabym powiedzieć, że powinniśmy ich rozliczyć z deklaracji emigracyjnych i mam nadzieję, że ci ludzie wyjadą – słyszę od swojej rozmówczyni.
Lata pogardy
Kamila przez lata obserwowała poczucie wyższości "platformersów" nad ludźmi o prawicowych poglądach. – Spotykałam się z butą i pychą. Wyborcy Platformy mówili z jednej strony dużo o demokracji i wolności słowa, z drugiej traktowali wszystkich o odmiennych poglądach jak debili. Dziś czuję satysfakcję, choć wiem że ludzie myślący podobnie do mnie nie będą im się odpłacać – mówi.
Kamila nie potrafi zrozumieć, dlaczego przyjęło się, że młodzi i wykształceni z "Warszawki" muszą głosować na PO. W jej towarzystwie od lat krytykowało się rządzących i przyznawanie się do głosowania na partię Kaczyńskiego nie robiło na nikim wrażenia.
21-letni Mateusz, też z Warszawy, mówi mi z dumą: – Pokazaliśmy rządzącym, że społeczeństwo myśli i nie można nim miotać, jak się chce – słyszę od młodego pracownika branży medialnej. Ale jego zdaniem, zwolennicy Platformy nadal starają się poniżyć zwolenników Dudy.

Ciemnogród

Termin, który pojawił się w tytule powieści Stanisława Kostki Potockiego "Podróż do Ciemnogrodu", wydanej w roku 1820. Mianem ciemonogrodzian często z przekorą określają siebie środowiska prawicowe, w tym konserwatywno liberalne, odrzucające tzw. postępowość ad hoc. Zdaniem ciemogrodzian „jasnogród”. Czytaj więcej

Nie jesteśmy pokoleniem żal.pl
– Wystarczy spojrzeć, co się o nas pisze. Że "pokolenie żal.pl wybrało nam prezydenta", albo wprost nazywa się nas gówniarzami. Komentatorzy twierdzą, że daliśmy się omotać PiS-owi i tak naprawdę nie wiemy, co robimy. Dla nich oczywiste jest, że każdy młody, wykształcony człowiek powinien głosować na PO – mówi Mateusz - nieoszołom, świetnie radzący sobie posiadacz własnej firmy, który zarabia dwie średnie krajowe.
Mateusz, 21 lat
Wyborca PiS

Gdy mówiłem w towarzystwie: "głosuję na PiS", moje słowa nigdy nie przechodziły obojętnie. Trzeba było się z tego wytłumaczyć. A jak ktoś mówi: "głosowałem na Platformę", reakcją jest "Tak tak, oczywiście, to zupełnie naturalne. Przecież nie będziesz głosował na wariatów". No właśnie z tego, że nie jestem i nie głosuję na wariatów trzeba się czasem tłumaczyć.

Kolejna warszawianka - Ania - mówi z nie mniejszą dumą. – Cieszę się, że ludzie zaczęli myśleć. Mam dosyć kliki, która uważa mnie za pokolenie żal.pl., bo ciężko pracuję i niczego od państwa nie oczekuję – mówi Ania. – Nie chcę, żeby traktowano mnie jak idiotkę. Zagłosowałam na Dudę, a to właśnie Bronek jest dla mnie uosobieniem ciemnogrodu i zastałego staruszka zamkniętego w Pałacu – słyszę od 23-latki.
To dopiero początek
Mateusz nie zamierza ukrywać uśmiechu na twarzy, który wywołał wybór Andrzeja Dudy na prezydenta. Ogląda miny polityków PO i jej wyborców. – Jestem z tych min bardzo zadowolony i cieszę się, że młodzi ludzie potrafią wybrać nie tak jak wypada, tylko jak naprawdę chcą – mówi 21-latek.
– Tego, co dzieje się w internecie nie mogą dziś lekceważyć nawet dziennikarze TVN-u. Nie mogą mówić tym językiem, którego używali 2-3 lata temu. Internet jest prawicowy, więc PiS nie może być dłużej traktowany jak szmata do podłogi – mówi młody wyborca Prawa i Sprawiedliwości.
I jeśli ktoś się dziwi się wypowiedziom moich rozmówców, niech lepiej sam przypomni sobie, czy sam nie wypowiadał się lekceważąco o wyborach PiS-u. Nadchodzi nowa fala i już niedługo niektórym przyjdzie się tłumaczyć z tego, dlaczego z głosują na PO.

Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl