Wałęsa deklaruje wsparcie dla Andrzeja Dudy
Wałęsa deklaruje wsparcie dla Andrzeja Dudy Fot. Jacek Marczewski / AG

- Jest atak młodych wilków, społeczeństwo domaga się zmian. Trzeba przewietrzyć demokrację, zachęcić ludzi do działania i włączyć ludzi do działania - mówił w "Faktach po faktach" na antenie TVN 24 były prezydent Lech Wałęsa.

REKLAMA
Wałęsa zaskoczył opinią o prezydencie elekcie Andrzeju Dudzie. Choć zaznaczył, że nie jest za "PiS-em", akurat w tym polityku widzi nadzieję na zmianę. - Społeczeństwo teraz nie pozwoli na zły kierunek, a wymusi dobre kierunki. Jest nadzieja w Dudzie, jest nadzieja - stwierdził. Dodał, że w partii Kaczyńskiego jest paru ludzi, "których się należy obawiać", ale "Duda i jemu podobne młode wilczki mogą te mankamenty poprawić".
- Ja w to wierzę. Tam, gdzie będzie robił w tym kierunku, będę go maksymalnie wspierał - zadeklarował były prezydent.
Jak ocenił, od Okrągłego Stołu w polityce przewijają się te same twarze. Potrzeba więc nowego otwarcia. - Trzeba uruchomić nowe twarze, a nie że 20 lat prezydentem jakiegoś miasta są niektórzy. Potworzyły się grupy, których nie da się rozbić, rodziny poobsadzali. Czy tak ma wyglądać demokracja? - pytał.
Lech Wałęsa

Trzeba będzie wprowadzić jedną kadencję we wszystkich wybranych instytucjach, nie więcej jak dwie, bo to psuje demokrację, znieczulicę sieje i wiele błędów popełniamy.

Według Wałęsy zarówno PO, jak i PiS-owi, grozi porażka, "jeśli nie wyciągną wniosków". - Tak jak odsunęli nas ze mną włącznie, tak Kaczyński jest plemieniem schodzącym. Jego też odsuną, jak będzie próbował robić po staremu, jak robiło PO i nawet Wałęsa - zaznaczył gość TVN 24.