Fot. materiały prasowe

Lato to idealny czas, aby urządzać przyjęcia na świeżym powietrzu. Chcemy przecież świętować z najbliższymi i przyjaciółmi każdą wspaniałą chwilę, dzieląc się wszystkim tym, co dobre z natury. Na stołach coraz chętniej goszczą więc wina, cydry, a także przekąski takie jak francuskie sery. Rozmowa z dziennikarką, znawczynią win i serów Martą Wrześniewską.

REKLAMA
Przeczytałem taki cytat: „kręcą ją cydry, sery i polskie wina.". To o pani. Jakie są dobre, polskie wina?
Dobre polskie wina to przede wszystkim wina z winogron. Produkcja wina w naszym kraju w ostatnich latach poszła bardzo do przodu, skok jakościowy w porównaniu z tym, co było 10 lat temu, jest ogromny. Dekadę temu większość polskich winiarzy, których można było policzyć na palcach dwóch rąk, to byli działkowicze – zapaleńcy, którzy dłubali sobie coś przy winorośli na własne potrzeby.
Dziś na polskim rynku jest prawie trzydziestu producentów, którzy sprzedają swoje wina w największych miastach Polski, najlepszych sklepach specjalistycznych i restauracjach wyróżnianych przez przewodnik Michelina. Trzydziestu sprzedaje swoje wina, a tych, którzy nie mają do tego uprawnień, ale zajmują się uprawą winorośli z pasji i miłości do winiarstwa, jest kilkuset.
Ścisła czołówka?
Do ścisłej czołówki polskich winiarzy należą DOM Bliskowice, Winnica Sztukówka, Winnica Płochockich, Winnica Jaworek, a ostatni głośny debiut to wina Winnicy Turnau, której współwłaścicielem jest znany do tej pory ze świata muzyki Grzegorz Turnau.
Pytanie: czy my Polacy już nauczyliśmy się degustować, wybierać, pić wina?
Cały czas jesteśmy bardzo młodym rynkiem winiarskim, któremu daleko jeszcze do takich krajów jak choćby sąsiadujące z nami Niemcy, o Francji czy Włoszech nie wspominając. Wie pan, ile litrów wina pije w ciągu roku statystyczny Czech?
Nie.
Przeszło 19. A Polak niecałe 3. Ale ten nasz polski ryneczek szybko się rozwija, coraz więcej ludzi interesuje się winem, bywa w krajach winiarskich, podgląda tamtejsze zwyczaje i przywozi je do domu. Wino zrobiło się dużo bardziej dostępne dla przeciętnego polskiego konsumenta dzięki supermarketom i dyskontom, które dostarczają trunki do Kozienic, Grudziądza, Wilgi czy Nowego Sącza. Kiedyś na działce „pod karkóweczkę” piło się wyłącznie piwo i wódkę, teraz przynajmniej jest alternatywa, z której część ludzi chętnie korzysta.
I do tej karkóweczki lubimy wypić wino, na stole coraz chętniej stawiamy oliwki, sery. Nasze preferencje się zmieniają. Pani sama jest zwolenniczką serów. Za co Pani je lubi?
Za różnorodność. I za intensywność doznań, którą ze sobą niosą.
Wciąż się jednak uczymy łączyć smaki, wybierać najlepsze produkty. Jak zatem połączyć wino z serami? Jak dobierać je tak, by tworzyły niesamowite duety?
Są pewne żelazne połączenia, które zawsze działają. Sery z białym porostem, takie jak np. Le Rustique brie czy camembert doskonale smakują w połączeniu z lekkimi, czerwonymi winami typu beaujolais, które nie mają dużo garbników, za to są dość kwasowe. Dobrze też łączą się z białymi bąbelkami, takimi jak prosecco czy hiszpańska Cava.
logo
fot. materiały prasowe
Munster?
Jest z natury serem mocniejszym, intensywniejszym w aromatach, często też bardziej słonym. Zwłaszcza gdy jest bardzo dojrzały. Dobrze jest popić winem, które także będzie intensywne, z lekką słodyczą, która przełamie słoność sera. Dlatego tradycyjnie do Munstera, często doprawionego czerwoną cebulą i kminkiem, podaje się białe, półwytrawne lub półsłodkie wina alzackie, zwłaszcza z bardzo aromatycznego szczepu gewürztraminer.
Do serów, które powstają w górach, takich jak np. Tomme Fruitée Le Rustique z pogranicza Szwajcarii i Francji, pasują białe wina, które są wytwarzane również w górach, czyli np. skoncentrowane, gęste wina z Tyrolu. Można też zaryzykować mocniejsze chardonnay z Nowego Świata.
Wróćmy na chwilę do polskich win. Czy połączenie krajowego wina z francuskim serem może być połączeniem idealnym?
Piłam ostatnio polskie wino, które smakowało trochę jak sauvignon blanc – Hibernal 2014 z debiutującej w tym roku Winnicy Turnau, i ono mogłoby być dobre do dojrzałego, koziego sera.
A gdyby mogła pani powiedzieć, jakich połączeń unikać? Chcemy zaprosić przyjaciół na kolację, chcemy ugościć ich dobrym winem, serami i pysznym jedzeniem. Czy są takie zasady, o których warto pamiętać?
Do serów lepiej nie podawać ciężkich czerwonych win, to połączenie jest trudne i sprawdza się tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. przy starym, suchym parmiggiano reggiano. Należy też unikać łączenia bardzo intensywnych, aromatycznych czy tłustych serów ze zbyt lekkimi winami i odwrotnie – ciężkich, skoncentrowanych win ze świeżymi, delikatnymi serami, np. twarogowymi. W połączeniach sera i wina potrzebna jest równowaga, wtedy wbrew pozorom jest najciekawiej.

Artykuł powstał we współpracy z producentem serów Le Rustique.