
Aresztowania, deportacje, uliczne walki – tak z nielegalnymi imigrantami obchodzi się Republika Południowej Afryki, w której 20 lat temu upadł Apartheid. Dziś wręcz ksenofobicznie nie chce u siebie innych czarnych. Ale nie jest sama. Imigrantów deportują też z Nigerii, Namibii, Kenii, Egiptu...Nikt w Afryce nie zastanawia się, jak pomóc biednym sąsiadom.
Każdy miał coś do powiedzenia, z wyjątkiem przywódców afrykańskich, których obywatele stanowią większych tych, którzy umierają próbując dostać się do Europy.(...) Słyszałam oświadczenia afrykańskich rządów w sprawach, które ich nie dotyczą. Słyszałam ich opinie w sprawach, o które nikt ich nie pytał (…). Cały świat wie, że coś złego dzieje się w Erytrei, co pcha młodych ludzi do takich aktów desperacji. Unia Afrykańska nie wypowiedziała ani jednego zdania na ten temat. Czytaj więcej
Prym wiedzie RPA. Kraj, w którym wielu czarnych obywateli doskonale pamięta czasy dyskryminacji apartheidu. Najbardziej uprzemysłowione państwo na afrykańskim kontynencie. Kraj, który przyciąga setki tysięcy robotników z Zimbabwe, Mozambiku i innych krajów. To tu król Zulusów Goodwill Zwelithini wypowiedział słowa, które doprowadziły w kwietniu do największych zamieszek w kraju od lat: – Wzywamy wszystkich cudzoziemców, by spakowali się i wyjechali. Według niektórych doniesień król miał też nazwać imigrantów wszami.
W czasach apartaheidu mój dziadek i jego rodzina siłą byli wyciągnięci z domu. Nie ma różnicy między tym, co rząd robił wtedy wobec osób, które nie były białe i teraz wobec tych, którzy nie są obywatelami RPA. Czytaj więcej
Ale RPA nie jest jedynym krajem, który ma dość nielegalnych imigrantów. W lutym władze Nigerii deportowały ponad 100 obywateli Nigru. W marcu – ponad 200. Jedna z deportowanych, 21-letnia Musa Isa opowiadała mediom, że przyjechała do Nigerii 10 lat temu, przez ten czas pracowała nielegalnie napełniając worki cementem, nie miała dokumentów. – Chcę wrócić do Nigerii, przygotuję moje dokumenty. Tu jest jedzenie. W Nigrze go brakuje – mówiła.
Nielegalni imigranci, głównie Sudańczycy, są deportowani z Egiptu. Kenia deportuje Somalijczyków. Malawi – Etiopczyków.
Pojawia się pytanie, dlaczego afrykańscy przywódcy nie próbują inaczej rozwiązać tego problemu? W ostatnich tygodniach fala krytyki spadła jedynie na RPA. Za to, że krwawo rozprawia się z imigrantami.
