
Czeski generał Petr Pavel w gorzkich słowach ocenił zdolność do "szybkiego" reagowania NATO. Jego zdaniem, Sojusz Północnoatlantycki nie jest w stanie reagować na nagłe sytuacje. Co ciekawe, Czech zostanie już niebawem szefem Komitetu Wojskowego NATO.
REKLAMA
Słowa Petra Pavela wydają się być gorzkie, lecz szczere. Powolne podejmowanie decyzji politycznych może paraliżować działanie jednostek szybkiego reagowania - ostrzegał na konferencji w Pradze. Zdaniem generała, Sojusz jest w tyle za Rosją właśnie pod względem sprawności działania. – Byłaby w stanie zająć kraje bałtyckie w dwa dni, zanim Sojusz by zareagował – mówi Pavel.
Pozostali goście praskiej konferencji również nie szczędzili słów krytyki wobec NATO. Były szef sztabu czeskiego wojska, generał Jiri Sedivy przekonywał jednak, że Rosjanie nie zaryzykują otwartej wojny, bo nie mieliby szans na zwycięstwo. Problemem NATO jest natomiast zbyt długi czas podejmowania decyzji politycznych, które wymagają zgody wszystkich 28 członków.
USA to dla Rosjan wróg nr 1
Rosjanie obawiają się Stanów Zjednoczonych – badania pokazują, że bezpośrednie zagrożenie ze strony Amerykanów dostrzega aż 59 proc. obywateli rosyjskich. Boją się przede wszystkim zahamowania rozwoju gospodarczego, ale także wojskowej inwazji i okupacji.
Rosjanie obawiają się Stanów Zjednoczonych – badania pokazują, że bezpośrednie zagrożenie ze strony Amerykanów dostrzega aż 59 proc. obywateli rosyjskich. Boją się przede wszystkim zahamowania rozwoju gospodarczego, ale także wojskowej inwazji i okupacji.
Strach Rosjan względem Stanów Zjednoczonych jest dziś odczuwany znacznie bardziej niż jeszcze kilka lat temu. W podobnych badaniach zrealizowanych w 2007 roku o owym zagrożeniu mówiło 47 proc. ankietowanych. Dziś jest ich już ponad połowa. Analogicznie zmniejsza się także liczba tych, którzy nie widzą w Amerykanach żadnego niebezpieczeństwa. Wówczas było to 42 proc. Rosjan, teraz tylko 32.
W odpowiedzi na pytania, jakiego rodzaju zagrożeń obawiają się najbardziej, Rosjanie wskazują na wspomniane już zahamowanie rozwoju kraju (48 proc.), a po drugie – na przejęcie kontroli nad rosyjską gospodarką (40 proc.) oraz narzucenie własnego systemu wartości (36 proc.). Strach wobec okupacji i wojskowej inwazji wskazuje 31 proc. respondentów.
Źródło: tvn24.pl
