
Buhara Mustafa, kierująca działem opieki społecznej i różnorodności w organizacji studenckiej Goldsmiths Students’ Union w Londynie napisała na portalu społecznościowym, że należy "zabić wszystkich białych mężczyzn". Na dokładkę innego studenta nazwała "białym śmieciem". Studenci są oburzeni i domagają się jej usunięcia z uczelni, a jej tłumaczenia dolewają tylko oliwy do ognia.
REKLAMA
21 tys. osób, głównie studentów uczelni podpisało się pod petycją, w której domagają się relegowania Mustafy ze społeczności studentów. Władze uczelni są jednak bardziej powściągliwe i nie wyrzucają kontrowersyjnej studentki.
Sama Mustafa, która działa na rzecz różnorodności i pomocy imigrantom, odpiera stanowczo zarzuty o rasizm. Jej zdaniem, posądzanie jej o dyskryminowanie ludzi z powodu koloru skóry nie jest możliwe, ponieważ zna problem od podszewki i jest przedstawicielką mniejszości etnicznej. Jeden z tweetów, który wywołał burzę wysłała z konta organizacji, której przewodniczyła. Nazwała w nim innego studenckiego aktywistę "białym śmieciem". Przeprosiła, ale tylko za to, że użyła konta organizacji, a nie swojego własnego.
To nie pierwszy wybryk studentki. Wcześniej zakazała "białym studentom" wejść na wydarzenie organizowane na uczelni, które było poświęcone wykluczeniu społecznemu i poszanowaniu różnorodności.
Sprawa studentki jest na Wyspach szeroko komentowana. Część opinii publicznej i komentatorów uważa, że gdyby podobnie "niefortunna" wypowiedz przytrafiła się białemu np. w stosunku do Afroamerykanina, zostałby natychmiast usunięty z listy uczniów.
Źródło: Telegraph.co
