
Premier Ewa Kopacz odpowiedziała na apel Andrzeja Dudy o niepodejmowanie ważnych decyzji, dopóki nie wprowadzi się do Pałacu Prezydenckiego. – Rząd powinien pracować do końca. Za to mu Polacy płacą – powiedziała. To nie wróży dobrej współpracy na linii prezydent elekt - rząd w najbliższych miesiącach.
REKLAMA
Podczas odbierania oficjalnej uchwały PKW o wyborze na prezydenta, Andrzej Duda zaapelował do rządu i sejmowej większości o powściągliwość w podejmowaniu decyzji do momentu, kiedy już oficjalnie zastąpi urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego w pełnieniu funkcji szefa państwa.
– Proszę, żeby w tym okresie, kiedy wola wyborców już została uzewnętrzniona, nie dokonywano poważnych zmian, przede wszystkim zmian ustrojowych, ani takich, które mogą budzić jakieś niepotrzebne w społeczeństwie emocje, niestety także kreować konflikty – mówił.
Prośba najwyraźniej nie spotkała się ze zrozumieniem premier Ewy Kopacz. Jej zdaniem, prośba Dudy wydaje się niezrozumiała, a rząd nie może ulegać tego typu namowom, tym bardziej, jak podkreślała szefowa rządu, że przeszkodziłoby to w pracy nad realizacją jej obietnic z expose. –Ja podczas swojego expose złożyłam kilka takich zobowiązań i chcę, aby dano mi szansę je zrealizować. W tej chwili jesteśmy powyżej 90 proc. realizacji tych zapowiedzi z expose. Rząd powinien pracować do końca. Za to mu Polacy płacą – stwierdziła.
To nie pierwsze iskrzenie między obozem rządzącym, a przyszłym prezydentem. Marszałek Radosław Sikorski po wyborach prezydenckich błyskawicznie wygasił mandat Andrzeja Dudy w Brukseli, co odczytane zostało jako wrogi gest w stosunku do polityka PiS. Mimo tego, że politycy PO podkreślali, że to rutynowa procedura, to wielu posądzało byłego szefa dyplomacji o nadgorliwość.
Do tego doszły jeszcze pogłoski o tym, że Bronisław Komorowski nie chce udostępnić Dudzie pałacyku MSZ przy ul. Foksal, tak, żeby na czas przed zaprzysiężeniem na prezydenta, miał gdzie urzędować i przyjmować gości. Beata Szydło, która jest jedną z najważniejszych autorek sukcesu wyborczego kandydata PiS na szefa państwa powiedziała, że w tej sprawie trwają negocjacje.
