10 konkretnych zadań dla Platformy – jeśli chce odzyskać mój głos. Tak, da się je zrobić szybko

10 konkretnych zadań dla Platformy – jeśli chce odzyskać mój głos. Tak, da się je zrobić szybko
10 konkretnych zadań dla Platformy – jeśli chce odzyskać mój głos. Tak, da się je zrobić szybko Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wszyscy piszą do ciebie, w czym przez osiem ostatnich lat dałaś ciała. Ja napiszę, co do wyborów możesz naprawić. Konkretnie i w punktach. Chcesz, żebym zagłosował na ciebie – a nie na Nowoczesna.Pl? Masz 10 zadań.


Liczysz, że jako 38-letni przedsiębiorca z dużego miasta w Polsce A nie zagłosuję na taliban PiS-u ani populizm Kukiza? Jeszcze dwa tygodnie temu miałaś rację. Teraz jednak pojawił Ci się konkurent: z lepszym programem, nieskażony grzechem arogancji. Wiem: to może być głos stracony - liberałowie mogą nie przekroczyć progu. Jeśli jednak masz Platformo rządzić tak, jak obecnie – zaryzykuję. To będzie pierwszy raz, gdy Cię zdradzę – pierwszy od dnia Twoich narodzin.


Widzę, że właśnie przymierzasz się do dwustusiedemnastego Nowego Otwarcia. Schowasz Szejnfelda i Niesiołowskiego, ogłosisz powrót do korzeni, złożysz projekty iluś ustaw. Tyle że Twój wyborca to nie Ciemny Lud. Teraz już nie kupi Nowego Otwarcia – kupi tylko Wdrożone Rezultaty. Dla mnie – bym na Ciebie zagłosował ponownie – jest takowych dziesięć. Te 10 to nie są rzeczy najważniejsze – reforma służby zdrowia, sądownictwa czy kolei – bo tego w kwartał nawet Superman nie załatwi. Wybrałem 10 spraw ważnych, ale szybszych, które przy pełnej mobilizacji dasz radę zrealizować do wyborów.

1. Przygotowanie zmian w konstytucji zmniejszających Sejm i likwidujących Senat
Nie ma powodu, bym jako podatnik zatrudniał 460 operatorów przycisku głosowania. W założeniach im mniejszy okręg wyborczy, tym poseł miał być bliżej ludzi – stąd ich liczba. Jednak w praktyce większość (także z PO) nie raczy nawet odpowiedzieć na mejle, o kontakcie osobistym nie wspomnę. Z drugiej strony – skoro zwykle głosują wg dyscypliny - wystarczyłoby ich parudziesięciu. Co nie znaczy, że zachęcam do odchudzenia parlamentu. Za zaoszczędzone miliony powiększmy centrum legislacyjne – jedyną w polskim ustawodawstwie prawdziwą grupę ekspertów.

Dodajmy jednak nie tylko prawników, ale lekarzy, nauczycieli, ekonomistów, budowlańców czy psychologów. Stwórzmy choć jedno ustawodawcze ciało, które do myślenia używa mózgu, a nie instynktu stołkotrzymactwa. Wiem, że to wymaga zmiany konstytucji – w tej kadencji nierealne. Ale jeśli Platformo do wyborów przygotujesz stosowny projekt zmian, pisemnie zobowiążesz się wdrożyć to w 2015, a ustawę przygotujesz wspólnie z Kukizem (by poparł ją po wyborach) – uznam że słowa dotrzymałaś.
2. Ustawy o VAT, PIT i CIT – każda na 5 kartkach A4
Gdy - jako przedsiębiorca i magister ekonomii - chcę udowodnić sobie, że jestem debilem, czytam dowolną z trzystu stron ustawy o VAT. Zmuszasz mnie Platformo, bym do ich interpretacji zatrudniał tabun prawników. Jednak, skoro im już płacę, to zlecam też znajdywanie w prawie dziur, które pozwolą mi optymalizować podatki. I uwierz mi: życie dowodzi, że moi prawnicy są lepsi od Twoich. Na 300 stronach ustawy można znaleźć 300 dziur. Na pięciu – znajdę pięć.


Właśnie dwóch moich pracowników wysłało dwa identyczne wnioski o wiążącą interpretację podatkową. Uwierzysz, że dostali dwie różne odpowiedzi? I jestem na Ciebie Platformo wkur****y, że od ośmiu lat tego burdelu nie posprzątałaś. Jest możliwe napisanie ustawy o VAT na pięciu stronach – jeśli się naprawdę chce. Chcesz mojego głosu w wyborach? Wymienię go na podpisy prezydenta Komorowskiego pod takimi właśnie ustawami. I tylko nie mów, że się nie da. Jak Ci zależy, potrafisz kolanem przepchnąć ustawę w miesiąc. Pamiętaj: projektami w podkomisjach się nie zadowolę.
3. E-państwo i e-wybory
Nie mamy w Polsce gorszych programistów niż Estonia. Wiem o tym – jestem współzałożycielem dużego znanego portalu. I gdy rozmawiam z ludźmi z branży, to jest nam wstyd. Za ostatnie wybory samorządowe, za Ewuś, za informatyzację ZUSu, ePuap, w zasadzie za wszystko. Jeśli jednak wymienisz Platformo ministra cyfryzacji na faktycznego eksperta od IT, to może się zastanowię i dam Ci jeszcze szansę. Są tu dwa dodatkowe warunki: Pierwszy: do wyborów przedstaw wiarygodną koncepcję wdrożenia ePaństwa – jednego, spójnego i intuicyjnego systemu, a nie zbieraniny osobnych rozwiązań, które nie potrafią nawet wymieniać między sobą danych. I drugi warunek: wprowadź eWybory.
4. Niejasności na korzyść obywatela – nie tylko w podatkach
Prezydent poszedł w dobrym kierunku (przy kretyńskim oporze ministra Szczurka) – ale nie ma powodu, by niejasności przemawiały na korzyść obywatela tylko w podatkach. Wprowadź ustawę o wiążącej interpretacji prawnej, oraz rozstrzyganiu wątpliwości na korzyść obywatela w każdej dziedzinie prawa. Chcę mieć równe szanse w walce nie tylko z fiskusem, ale też urzędnikiem gminy, inspektorem z Sanepidu czy budowlanym. Nie wiesz jak taką uniwersalną ustawę napisać? Spotkajmy się, pokażę Ci jak do tego zabierają się politycy w innych krajach.
5. Centra usług wspólnych – przestań być złodziejem i zwolnij zbędnych urzędników
Zamiecenie tej ustawy pod dywan wkurzyło mnie w Tobie najbardziej. Centra Usług Wspólnych to był genialny pomysł. Mogliśmy, sprawdzoną na świecie metodą, zwolnić tysiące urzędników i obniżyć koszty administracji przy jednoczesnej poprawie jej efektywności. Ustawa miała pozwolić, by np. burmistrz Pcimia i wójt Wólki Wielkiej wspólnie zlecili obsługę księgową swoich urzędów profesjonalnej firmie (razem negocjując hurtowy rabat). A potem w obu swoich urzędach zwolnili księgowe. Wyszłoby i taniej, i jakościowo lepiej. Jednak w całym kraju tysiące urzędników straciłoby stołek. Najpierw więc do ustawy nie weszła możliwość podzlecania prywatnym firmom (wójt i burmistrz – by móc zlecać – musieliby powołać Powiatowe Centrum Księgowe, czyli kolejny urząd).

A potem pomysł w całości wylądował w koszu. Twoje myślenie Platformo jest gorsze od PSLu: „niech Zośka Księgowa dalej pierdzi w urzędniczy stołek za nasze podatki, ale przynajmniej jest wdzięczna że ma robotę i zagłosuje na PO”. Platformo, bez wprowadzenia do wyborów ustawy o COW (z daniem burmistrzowi prawa, by szukał dostawcy na wolnym rynku) – nie licz na mój głos. Tu już nie chodzi tylko o ideę taniego państwa. Ty chamsko kradniesz moje podatki, by kupić za nie głosy urzędników. Górnicy na Twój widok krzyczą „Zło-dzie-je!”. To jedyne, w czym mają rację.
6. Ustawa krajobrazowa – odważniej
Tu znowu dobra inicjatywa prezydenta – ale za słaba. Według obecnej, samorząd może, lecz nie musi likwidować śmieciowych reklam – może je za to zalegalizować, wprowadzając opłaty. To główny minus tej generalnie dobrej ustawy.

Wprowadź Platformo nowelizację, która w ciągu 2 lat zabroni stawiania w przestrzeni publicznej wszelkich reklam poza szyldami – a te ostatnie ujednolici kolorystycznie. Innymi słowy: wprowadź rozwiązanie, które sprawdziło się w Krakowie. Ceną będzie utrata kilku tysięcy miejsc pracy w branży plakatowo – reklamowej. W imię estetyki polskim miast i dróg – warto tę cenę zapłacić.
7. Referenda i obywatelskie ustawy – nie do niszczarki
Poproszę o dwa proste zapisy ustawowe. Że gdy pół miliona obywateli zażąda referendum, to ono musi się odbyć – a treść wnioskowanego pytania nie może być zmieniana przez polityków (lecz np. jedynie decyzją Trybunału Konstytucyjnego albo Sądu Najwyższego, wyłącznie celem skorygowania błędów prawnych). Po drugie, gdy sto tysięcy obywateli zgłosi projekt ustawy, musi on przejść pełny proces legislacyjny, aż do głosowania w sejmie.
8. Prawo zamówień publicznych – od nowa
Tu musi powstać nowy projekt – idący w trzech kierunkach. Po pierwsze, uproszczenia procedur. Po drugie, zmuszenia zamawiającego, by cena stanowiła maksymalnie 49% punktów oceny. Po trzecie – wprowadzenia innych zasad dla zamówień budowlanych, innych dla systemów informatycznych, a innych np. dla usług. Bo kupowanie mostu, szkolenia i programu komputerowego wg tej samej metody jest jak leczenie depresji, raka i gangreny za pomocą tej samej aspiryny.
9. Niesiołowski precz
Nie łudzę się, że tak od ręki zlikwidujemy w polityce pieniactwo i hejty. Ale to byłby symbol – pokaż Platformo, że w swoich szeregach masz fachowców, a nie Mistrzów Mowy Nienawiści.
10. Wpuść na jedynki młodych fachowców
Wpuść na pierwsze miejsca na listach nieskompromitowanych, młodych i pełnych energii fachowców, którym jeszcze się chce i których nie zmęczyło to osiem lat. Bo jeśli wygrasz wybory, wyślę Ci kolejną listę moich oczekiwań. Trudniejszych, długofalowych, bardziej strategicznych.

I jeszcze jedno. Pamiętaj Platformo, że Misiek jest dobry na wybory – do agresywnej taktyki, do kreatywnych ataków. Poza okresem kampanii potrzebujesz na stałe dwóch innych spin doctorów. Jednego, który umie słuchać wyborców, wyczuwa ich potrzeby. I drugiego, który umie wytłumaczyć im Twoje decyzje. Nie populistycznie – bo w tej kategorii z konkurencją nie wygrasz. Poszukaj sobie kogoś, kto umiałby w atrakcyjnej i zrozumiałej formie tłumaczyć kwestie wieku emerytalnego, bezsensu JOWów czy edukacji sześciolatków.

Tylko nie próbuj się chwalić – bo nie o to tu chodzi. Fakt: zbudowałaś autostrady, zwiększyłaś PKB, zminimalizowałaś deficyt. Cieszy się z tego 30% Polaków, którzy zarabiają powyżej średniej. Jednak Ty chcesz teraz dotrzeć do pozostałych 70%. By z nimi porozmawiać, musisz znaleźć inny język. To nie może być język populizmu, rozdawnictwa i opiekuńczości państwa – bo wtedy stracisz nawet owe 30%, w tym mnie. Opowiedz o wyrównywaniu szans, minimalizowaniu nierówności, empatii i bezpieczeństwie.

A swoją drogą, Platformo, zaproś kiedyś autorów otrzymanych listów – do siebie, na posiedzenie zarządu. Odważ się pogadać twarzą w twarz z tymi, którzy mówią Ci „chcielibyśmy na Ciebie głosować – ale na tą chwilę mamy mdłości przy urnie”.

Z życzeniami powrotu do zdrowia,
Rafał Szczepanik

PS. Wybacz, że piszę to w formie listu otwartego. Z ciekawości wcześniej wysłałem go do 20 Twoich posłów. Zgadnij, ilu mi odpisało?