
Lech Wałęsa w wywiadzie dla niemieckiej prasy zapewnia, że nie boi się Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy. Były prezydent chwali nawet szefa Prawa i Sprawiedliwości i nazywa go "inteligentnym człowiekiem".
REKLAMA
Lech Wałęsa udzielił wywiadu dziennikarzom monachijskiego "Focusa". I chociaż od dawna jest uważany za gorącego przeciwnika Jarosława Kaczyńskiego i jego ugrupowania, to tym razem mówił o nim wyjątkowo ciepło. Podobnie, jak o prezydencie-elekcie Andrzeju Dudzie.
Twórca "Solidarności" powiedział, że nie boi się Dudy w roli prezydenta. Według Wałęsy, demokracja w Polsce nie jest tą prezydenturą zagrożona, bo "jedna osoba nie jest w stanie potłuc zbyt wiele porcelany". Odniósł się tym samym do wypowiedzi Adama Michnika, który w Andrzeju Dudzie nie widzi stabilnego gwaranta demokracji.
Noblista zdiagnozował też przyczyny sukcesu kandydata, który zastąpił Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Lech Wałęsa uważa, że był to zręczny zabieg "grania na emocjach" wyborców i odwołanie się do niezadowolonej części społeczeństwa. – Poszukał swoich zwolenników wśród przegranych – tłumaczy były prezydent.
Wałęsa przyznał też, że nie przeraża go wizja Prawa i Sprawiedliwości jako partii rządzącej. Jego zdaniem, taki scenariusz nie musi wcale oznaczać iskrzenia na linii Unia Europejska - Polska. – PiS mógłby jednak spróbować przeforsować reformy UE. Popieram niektóre propozycje, jak reformę prawa wyborczego, finansowania partii czy ograniczenie sprawowania mandatu do dwóch kadencji - mówi Niemcom.
Wywiad może być pewnym zaskoczeniem, ponieważ dotychczas Wałęsa nie miał zbyt dobrego zdania o Kaczyńskim i wielokrotnie wspierał z tego powodu Platformę Obywatelską.
Źródło: RP.PL
